11-02-2020 23:14
Doprecyzowując na wszelki wypadek, moją propozycją jest prawo wypowiedzi na konferencji, nie prawo wypowiedzi w danym państwie w ogóle. Silniki forów umożliwiają konfigurację tego rodzaju, że — w razie potrzeby — personae non gratae mogą się wypowiadać wyłącznie we wskazanym dziale.
Oczywiście, problem ten rozwiązuje się w przypadku odrębnego forum, ale tracimy wówczas korzyści wynikające z takiego wydarzenia tak dla kraju-gospodarza, jak i dla społeczności mikroświata (przeciwnie, tworzymy wówczas, siłą rzeczy, kolejny byt adresowany do węższego grona). Moim zdaniem, organizacja szczytów w konkretnych państwach jest narracyjnie o wiele, wiele ciekawsza. Naturalnie, można przyjąć zasadę, że dyplomata przybywający na szczyt nie może być skazany czy wydalony przez gospodarza — tu jednak pojawia się kolejna z moich (być może nieuzasadnionych…) obaw odnośnie do potencjalnego bojkotu.
Niezbyt odkrywczo stwierdzę, że każde z trzech rozwiązań (osobne forum, szczyt otwarty dla wszystkich dyplomatów, szczyt zamknięty dla wydalonych dyplomatów) ma swoje wady. ;-)
PS. Głośno zastanawiam się, czy wymóg tego, by żaden z dyplomatów nie był objęty zakazem pobytu, nie skończyłby się brakiem potencjalnych gospodarzy.
Oczywiście, problem ten rozwiązuje się w przypadku odrębnego forum, ale tracimy wówczas korzyści wynikające z takiego wydarzenia tak dla kraju-gospodarza, jak i dla społeczności mikroświata (przeciwnie, tworzymy wówczas, siłą rzeczy, kolejny byt adresowany do węższego grona). Moim zdaniem, organizacja szczytów w konkretnych państwach jest narracyjnie o wiele, wiele ciekawsza. Naturalnie, można przyjąć zasadę, że dyplomata przybywający na szczyt nie może być skazany czy wydalony przez gospodarza — tu jednak pojawia się kolejna z moich (być może nieuzasadnionych…) obaw odnośnie do potencjalnego bojkotu.
Niezbyt odkrywczo stwierdzę, że każde z trzech rozwiązań (osobne forum, szczyt otwarty dla wszystkich dyplomatów, szczyt zamknięty dla wydalonych dyplomatów) ma swoje wady. ;-)
PS. Głośno zastanawiam się, czy wymóg tego, by żaden z dyplomatów nie był objęty zakazem pobytu, nie skończyłby się brakiem potencjalnych gospodarzy.
