23-03-2020 18:07
Różne niedopowiedzenia fabularne obecne są nie tylko w państwach silnie nawiązujących do reala, nie ma więc powodu, by kłaść szczególny nacisk na ich demaskowanie.
Zgadzam się z Joahimem, że nie ma jakieś szczególnego powodu, by wszyscy mieli znajdować się na tym samym poziomie rozwoju technicznego. Być może zwyczajnie żadna cywilizacja nie miała w sobie na tyle siły, by narzucić innym swoje wzorce. Być może konflikty sarmacko-scholandzkie były na tyle absorbujące, że nikt nie zadawał sobie trudu, by ingerować w życie odległej Polski, Bizancjum lub Brodrii. Sprężyna historii Pollinu nie musi zginać się identycznie, jak w przypadku Ziemi.
Oczywiście zachować należałoby pewien umiar. O ile chłopi małorolni mogą sobie żyć niemalże w XVI w., to już magnateria nie ustępuje pod względem poziomu życia i dostępu do technologii dreamlandzkim rodzinom bankierskim.
Zgadzam się z Joahimem, że nie ma jakieś szczególnego powodu, by wszyscy mieli znajdować się na tym samym poziomie rozwoju technicznego. Być może zwyczajnie żadna cywilizacja nie miała w sobie na tyle siły, by narzucić innym swoje wzorce. Być może konflikty sarmacko-scholandzkie były na tyle absorbujące, że nikt nie zadawał sobie trudu, by ingerować w życie odległej Polski, Bizancjum lub Brodrii. Sprężyna historii Pollinu nie musi zginać się identycznie, jak w przypadku Ziemi.
Oczywiście zachować należałoby pewien umiar. O ile chłopi małorolni mogą sobie żyć niemalże w XVI w., to już magnateria nie ustępuje pod względem poziomu życia i dostępu do technologii dreamlandzkim rodzinom bankierskim.

