23-03-2020 21:38
Ujednolicenie historii przedinternetowej stanowi bardzo duży problem z co najmniej dwóch względów:
1) Ujednolicenie jej w tej chwili sprawi, że zamkniemy się na potencjalne nowe mikronacje, które jeśli przetrwają kilka miesięcy i zaczną rozwijać fabułę, spotkają się z narzuconą odgórnie wizją.
2) Historia przedinternetowa stawiałaby w centrum wydarzeń prawdopodobnie dwie mikronacje - tzw. najstarszą i tzw. największą. W związku z tym przedinternetowa historia innych państw byłaby zależna od historii tych dwóch - wydarzenie X zachodzące między Y i Z, powodowałoby reakcję B zachodzącą u A. Co osobiście mi się niezbyt podoba. Dla przykładu, jeśli jakimś kluczowym wydarzeniem byłaby któraś wojna o Awarę to dlaczego miałoby to oddziaływać w jakiś sposób na historię np. Suderlandu, który delikatnie mówiąc, nie interesuje się tym sporem?
1) Ujednolicenie jej w tej chwili sprawi, że zamkniemy się na potencjalne nowe mikronacje, które jeśli przetrwają kilka miesięcy i zaczną rozwijać fabułę, spotkają się z narzuconą odgórnie wizją.
2) Historia przedinternetowa stawiałaby w centrum wydarzeń prawdopodobnie dwie mikronacje - tzw. najstarszą i tzw. największą. W związku z tym przedinternetowa historia innych państw byłaby zależna od historii tych dwóch - wydarzenie X zachodzące między Y i Z, powodowałoby reakcję B zachodzącą u A. Co osobiście mi się niezbyt podoba. Dla przykładu, jeśli jakimś kluczowym wydarzeniem byłaby któraś wojna o Awarę to dlaczego miałoby to oddziaływać w jakiś sposób na historię np. Suderlandu, który delikatnie mówiąc, nie interesuje się tym sporem?
