26-03-2020 11:00
Cytat:Kolejny fenomen, ale ja na pisanie biografii Karbiaka póki co nie mam nerwów. xD Już nawet o tym dzisiaj mówiłem w Leocji.Nie czuję się kompetentny w tej kwestii, ale z pewnością to ciekawa postać i zasługuje na uwagę. Myślę, że król Maciej zapoczątkował ważny proces opisywania ciekawych mikronautów.
Cytat:Ech. Kiedy Scholandia już ostatecznie upadła, Wielka Trójka była już dawno nierelewantnym konceptem. Prawdziwy jej koniec uważam, że należy datować gdzieś na lata 2007-2008, kiedy to nie tylko niektóre mikronacje zaczęły przewyższać ją aktywnością, ale też następstwa rewolucji gnomiej i morwańskiej doprowadziły do wykształcenia się układu dwubiegunowego, z Sarmacją i Scholandią po jednej stronie, oraz Dreamlandem i Wandystanem po drugiej.A w jakich latach ten ład dwubiegunowy miał się najlepiej i jakie wydarzenia uznałabyś za jego początek i koniec?
Cytat:W ogóle cało to rozstrząsanie na temat Wielkiej Trójki przypomina mi wojny edytorów między vi a Emacsem – coś, co miało znaczenie w zamierzchłych czasach, kiedy nie było do nich żadnych alternatyw (innych edytorów na systemu uniksowe, innych mikronacji ze znaczną aktywnością), ale jest ciągle traktowane jako istotne tylko dlatego, że ktośtam coś o tym przeczytał na jakiejś stronie napisanej X lat temu i odtąd nieaktualizowanej, mimo że sam tych czasów pamiętać nie może.Ale już sam fakt, że ten temat jest roztrząsany, świadczy o tym, że jest to chwytliwa koncepcja. Po osłabieniu Scholandii dokooptowano Al Rajn do Wielkiej Trójki, po aferze kloningowej Bialenię. Dopiero od niedawna, kiedy prawie co miesiąc jest inne "podium", to pojęcie nie ma znaczenia.
Cytat:Jeżeli można, punktowo — z mojej perspektywy okres szczytu to lata 2006–2009 (polecam rzut okiem choćby na wyniki wyborów z tego okresu, a konkretnie liczby głosujących i kandydatów). JKW Piotr II Grzegorz w dużym stopniu samodzielnie wydźwignął Sarmację z zapaści, w której ją zastał, ale jego panowanie to już srebrny, nie złoty wiek.Czy w tamtych latach Sarmacja miała pozycję hegemoniczną, czy jakieś inne państwo prezentowało podobną aktywność?
Ciekawi mnie też na ile ta liczba obywateli odpowiadała rzeczywistej aktywności w miejscach publicznych. Spotkałem się kiedyś z opinią, że w niewielkim stopniu. Mi osobiście trudno sobie wyobrazić mikronację 10 razy aktywniejszą od Bialenii, ale może mam słabą wyobraźnię.

