Podstawowy wniosek: trzeba wrócić tam jednak z bronią. napisał(a):Podstawowy wniosek: trzeba wrócić tam jednak z bronią.W zasie czego na Wyspach przyjaźni - obecnie zmilitaryzowanych stacjonują całkiem spore siły naszej armii.
Na wyspach jest m.in. 9 Mieszane Skrzydło Lotnicze oraz 11 Skrzydło Myśliwsko-Rozpoznawcze, stacjonuje tam 14 Grupa Bojowa Marynarki Wojennej, 32/2 Eskadra Okrętów Podwodnych, 35/2 Eskadra Okrętów Patrolowych i 36. Dywizjon Korwet . Ponadto oprócz sporych sił Korpusu Kosmicznego (raczej w tym momencie mało przydatny... no chyba, że zdjęcia satelitarne się przydadzą), jest tam 3 Korpus Zmechanizowany - co prawda jest to nasz najmniejszy korpus WL, ale zawsze to jednak dwie duże dywizje zmechanizowane (każda z własnym pułkiem śmigłowców) i jednostki wsparcia.
W razie czego możecie otrzymać zarówno silne wsparcie, jak i jest na Wyspach Przyjaźni sporo środków do przeprowadzenia ewakuacji - są choćby ciężkie śmigłowce z 95 Eskadry Patrolowa-Ratowniczej.
Ze swojej strony mogę na wyprawę wysłać tam PMC z Ronon Shield - muszę wreszcie reaktywować tą firmę nie tylko formalnie. Czyli zgłaszam na wyprawę odpowiednią ekipę z RS.
