04-04-2020 22:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2020 23:00 przez Karol Medycejski.)
U nas właściwie też był jeden epizod ścigania za posługiwanie się rzekomo niesłusznym tytułem (vide: Montini i jego profesura). Ja to zawsze zwalczałem, bo to jest po prostu śmieszne. Reakcja prawodawcy i innych organów miałaby sens jedynie wtedy, gdyby faktycznie zagrożony był jakiś interes państwa lub inne dobro chronione (np. przywłaszczenie sobie nazwy funkcji, uzurpacja tytułu z państwa sojuszniczego etc.) W przeciwnym wypadku nosi to znamiona strzelania z armaty do muchy i narażania państwa i prawa na śmieszność.

