Ametyst Faradobus napisał(a):Razem wychodzi jakieś 766 000, co w porównaniu z ośmioma milionami mieszkańców największych miast (z czego 6 500 000 leży na Bialenii) daje dosyć słaby wynik. Co byście radzili z tym zrobić? Moim zdaniem ta liczba powinna wynosić około 4 milionów. Do tego dojdą jeszcze lenna i mniejsze miejscowości.Przede wszystkim trzeba zwiększyć liczbę ludności w istniejących miastach... Te dane są niedoszacowane. Nie może być tak, że są miasta milionowe i ponad, a potem jest długo, długo nic i kilkudziesięciotysięczne. Wyspa Bialeńska była tworzona demograficznie trochę po europejsku, a w Europie jest dużo miast 200, 300 i 400-tysięcznych. Takich w Twoim zestawieniu brakuje... zobacz jak to zrobiłem na Półwyspie Lisewskim. Tam jest główne miasto 800-tys. (Lisewo) i kilka mniejszych ok. 150-200-tys., a dopiero potem kilkudziesięciotysięczne.
Oczywiście istnieje inna struktura zaludnienia np. w USA, gdzie ponad 90% ludności mieszka na około 5% powierzchni kraju, a cały środek to gro miast małych... w Europie są większe wiochy. Przecież tam stolica hrabstwa potrafi mieć 1000 mieszkańców... a hrabstwo takie potrafi mieć powierzchnię porównywalną z naszym dużym powiatem, albo i czasem mniejszym województwem. Ale tak to raczej na Anatolii... czyli duże skupiska ludności w dużych miastach oraz duże obszary o małym zaludnieniu z niezbyt ludnymi miastami.
Na Wyspie Bialeńskiej powinno być "po europejsku" czyli miasta 100-200-tysięczne nie powinny być rzadkością... a i parę powinno mieć 300-400 tysięcy ludzi. A generalnie można uznać, że te poniżej 20 tys. w ogóle nie są często na mapie zaznaczone, podobnie jak wsie.
