21-04-2020 20:46
Czcigodna Pani Prezydent,
szczerze powiem, że trudno byłoby wybić się na tle takiego Lwa Wolnogradu, jakim był Ametyst. Niemniej może, skoro mnie tutaj nominowano nie bez przyczyny (wiem, że jestem na straconej pozycji, ale kto nie ryzykuje, nie pije szampana), coś uda mi się zrobić na tyle, by choć w najmniejszym stopniu dorównać poprzednikowi. Na pewno wniósłbym świeże, odgimbazowane powietrze, ale bez typowego kija w tyłku. Mam dystans do siebie i do innych. Zapewne przy zachowaniu odrębnych kultur, świętych tradycji i wiar, a także w poszanowaniu do każdego z Czcigodnych Szlachciców chciałbym w jakiś sposób otworzyć Rzeszę na inne lenna na wzór współpracy miast in real - w sensie np. ktoś współpracuje z lennikiem z Leocji, ktoś z lennikiem sarmackim, ktoś inien z hrabią dreamlandzkim, a ktoś z markizem rotryjskim. Tak, aby ten tygiel kulturowy w jak największym stopniu się rozwijał. Chciałbym, a widziałem to sobie w Rotrii, ale niewypał - współpracę gospodarczą. Np. w jednym lennie robią gumę, w drugim robią podeszwy, a w trzecim buty. Coś na tej zasadzie. Dla czynu społecznego. Również warto zorganizować jakieś zawody czy biegi, tour de reich, przebiegający przez lenna. Tak, aby wszystkich lenników włączyć w jedno wielkie - opus magnum. To chyba na tyle ode mnie. Jakiś RiGCz mam, więc spokojnie.
Odpowiedź na drugie pytanie: zapewne u Stacha i Buły, bo oni szli ten las wyciąć. U nich bym szukał.
szczerze powiem, że trudno byłoby wybić się na tle takiego Lwa Wolnogradu, jakim był Ametyst. Niemniej może, skoro mnie tutaj nominowano nie bez przyczyny (wiem, że jestem na straconej pozycji, ale kto nie ryzykuje, nie pije szampana), coś uda mi się zrobić na tyle, by choć w najmniejszym stopniu dorównać poprzednikowi. Na pewno wniósłbym świeże, odgimbazowane powietrze, ale bez typowego kija w tyłku. Mam dystans do siebie i do innych. Zapewne przy zachowaniu odrębnych kultur, świętych tradycji i wiar, a także w poszanowaniu do każdego z Czcigodnych Szlachciców chciałbym w jakiś sposób otworzyć Rzeszę na inne lenna na wzór współpracy miast in real - w sensie np. ktoś współpracuje z lennikiem z Leocji, ktoś z lennikiem sarmackim, ktoś inien z hrabią dreamlandzkim, a ktoś z markizem rotryjskim. Tak, aby ten tygiel kulturowy w jak największym stopniu się rozwijał. Chciałbym, a widziałem to sobie w Rotrii, ale niewypał - współpracę gospodarczą. Np. w jednym lennie robią gumę, w drugim robią podeszwy, a w trzecim buty. Coś na tej zasadzie. Dla czynu społecznego. Również warto zorganizować jakieś zawody czy biegi, tour de reich, przebiegający przez lenna. Tak, aby wszystkich lenników włączyć w jedno wielkie - opus magnum. To chyba na tyle ode mnie. Jakiś RiGCz mam, więc spokojnie.
Odpowiedź na drugie pytanie: zapewne u Stacha i Buły, bo oni szli ten las wyciąć. U nich bym szukał.
