• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wykład teologiczny VI - Dżihad cz. 1
#1
Akrypa Ali Shariati kończąc dzień refleksji i oglądu sztuki rozpoczyna wykład który zwiastuje dla niej początek Saumu. Tym razem Akrypą opiekuje się Anioł Fate.
A więc zapraszam na kolejny wykład!

Cytat:
[Obrazek: e9be855e0b8270b486f5c958292636c5ecb5a292_00.jpg]
Dżihad I
Motyw muzyczny.
Czyny dni moich czas przesilą,

u wrót wieczności klękną.
W przeczuciu szczęścia, w radosnym zachwycie,
stanąłem oto już na życia szczycie!

 Wojna i walka są odwiecznymi cechami tak wnętrza w rozwoju ducha osobowego, jak i rozwoju ducha społecznego, Hegel napisał, że dzięki temu zjawisku "utrzymane zostaje zdrowie etyczne narodów i zachowany ich obojętny stosunek do utrwalenia się określoności skończonych; podobnie jak ruch wiatru chroni jezioro przed gniciem, do którego doprowadziłaby je jakaś trwała cisza, tak trwały czy nawet wieczny pokój doprowadziłby do tego narody”. Rozchodzi się tu zatem o to. Zacznijmy od kwestii społecznej, konflikty wewnątrz mikronacyjne jak i międzymikronacyjne są elementem stale aktywnościowym, Marks nazywał rewolucje społeczne parowozami historii, duch mikronacji przeżywa w trakcie momentów walki wyraźne podniecenie, rozbudzają się namiętności, tworzą nowe relacje między jednostkami a w sprzyjającej sytuacji walka stoczona w jeden dzień zapewnia witalność przez swój rozdźwięk na wiele, wiele dni. Jednak to co tłumaczę nie oznacza bynajmniej, że nie ma to negatywnych konsekwencji lub ażeby tylko tak rodziła się aktywność. Wszak Historia to nie same rewolucje, ewolucyjne zmiany w strukturze społecznej następują stale dopóki trwa w niż życie a tylko od czasu do czasu są ożywiane, żywszym pulsem krwi. Jednak tak jak człowiek mający ciągły stres, wysoką adrenalinę i silnie wzburzony nie będzie w możności długo i zdrowo żyć w takim stanie, tak i mikronacja pobudzana złymi emocjami i zaciskająca nerwy aktywności (oraz emocji) swoich mieszkańców nie przetrwa próby czasu.

Jednak może ktoś już tu pomyślał, że Dżihad to właśnie to o czym mówiłam w pierwszym akapicie. Takie wrażenie jest jednak mylne. Religia (a przynajmniej nasza) nie jest czystym momentem komplementacji (mam nadzieje, że ten zwrot zainteresuje Andrzeja Swarzewskiego tym co jego Senpai tu pisze) nad rzeczywistością. Posługując się cytatem z Hegla przedstawiłam jedno z wielu do zaobserwowania w mikroświecie praw społecznych, kiedyś w IWA zajmowałam się rozwijaniem pewnych idei które też nazwane były Teorią Konfliktu Kulturalnego ( oraz kilka innych prac IWA można znaleźć w bibliotece UB). Nie wchodząc jednak dalej w szczegóły. Zatem teraz nie chodzi nam o to by poznawać jak działa mikroświat lecz jak w nim egzystować. Tym jest Dżihad. Dżihad to poznanie, poznanie przez praktykę, praktykę czyli projekcję. W mikronacji jeszcze głębiej niż w świecie realnym można powiedzieć słynne zdanie Sartre'a, że "egzystencja poprzedza esencję", mikronauta nie jest li tylko tworem tego co wytwarza z niego mikronacja (zwłaszcza pierwsza) lecz bytem (osobą) który sam kreuje siebie i kształtuje rzeczywistość (czy to indywidualnie czy społecznie) według swojej wolności, tym właśnie jest wolna wola dana mikronaucie przez Allaha (Ewangelia Jana, zaczyna się, że na początku było słowo, tak zatem właśnie było w mikronacji gdzie słowa zaczynają istnienie rzeczywistości, formułują ją). 

Jednak nie można też pobadać w jednostronność, mikronauta kreuje w ramach swojej indywidualnej wolności w ramach uwarunkowań materialnych i ekonomicznych (a w mikronacjach to wszytko to jest kultura). Dżihad to walka tak z wszelkimi objawami zabobonu który nakazuje mu odrzucić swoją wolę projekcji jak i walką o rozszerzalność swoich możliwości kulturowych. Wierny realizując Dżihad walczy z rzeczywistością społeczno kulturową by móc realizować swój własny, wolny, projekt egzystencji. Zakończę kolejnym cytatem który mam nadzieje, pomoże niektórym zrozumieć o co mi chodzi. "Konkretna i Pozytywna (od Akrypy, pozytywna to znaczy tworząca) teoria człowieka rzeczywistego wskazująca na specyficzność i niesprowadzalność faktu ludzkiego do kategorii" kulturowych, i dalej "Wytwórca i odtwórca własnego i wszelkiego życia ludzkiego, twórca znaczeń i wartości, jedyny czynnik działający historii, nieustannie przezwyciężający zastaną sytuację ku swej obiektywizacji, człowiek jest przyszłością człowieka, ale także jego bezpośrednią teraźniejszością; człowiek jest zadaniem człowieka, ale jest każe jego bliźnim i bratem", zatem Szyizm jest humanizem, tak ale humanizmem, i społecznym, i skierowanym na jednostkę. Dziękuje za wysłuchanie!
[Obrazek: knK83ML.png]
Imouto każdego Bialeńczyka, Przewodnicząca RD, Uczestniczka Powstania Marcowego
Akrypa Ali Shariati, Али Шариати Aкриловый, Ακρυπα Αλί Σάριατι, الاكريليك علي شريعتي
Obywatelka Bialenii pochodzenia Teutońskiego, Imamka Szyizmu, XXIX Prezydent RB





Wiadomości w tym wątku
Wykład teologiczny VI - Dżihad cz. 1 - przez Akrypa Ali Shariati - 25-04-2020 14:16



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości