• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kiosk z wolną prasą przy Placu Zielonym
#22
Uczynię wyjątek i skomentuję. Artykułów sarmackich, powiem grubiańsko, nie czytałem, bo mnie nie interesują. Artykuł Swarzewskiego przeczytałem i jak zwykle, kiedy chodzi o rozważania dotyczące mirkolandii, nie zgadzam się z jego wymową i formą. Napiszę dość krótko: to kolejny przykład marudnego pojękiwania i próby sztucznego wtłaczania w jakieś wymyślone ramy grupek ludzi, koncentrujących się wokół kilku(nastu) forów lub platform internetowych, pośród których to istnieje pewien konsensus, że stanowią większą całość (tzw. polski mirkoświat). Tym razem mamy do czynienia ze znacznym skoncentrowaniem takiego zachowania na małej powierzchni tekstu. Tworzenie jakiś dziwacznych stronnictw, odwołania do alchemii... Po co to? Czy to jeszcze zabawa formą, jaką jest felieton, czy już może pokrętna próba pseudo-intelektualizowania przekazu? I na koniec hajtowska truskawka na torcie: autor notorycznie formułuje opinie podszyte pogardą wobec "malkontentów", "dekadentów" etc. jednocześnie nie zauważając, że sam jest zrzędą z betonowej partii emerytów, która w wiadomościach przesyłanych prywatnymi, jak i publicznymi kanałami wszelką inność i odstępstwo od "jedynej słusznej linii" nazywa "trollingiem".

Dlatego właśnie, nie należy stawiać pytania, jak robią to niektórzy: "Quo vadis micromunde?", a raczej trzeba pytać, "Ubi es?". A może należy zwrócić się dosadniej, przynajmniej do niektórych, i zapytać: "Co wy odpierdalacie?". Może to im uświadomi, że to nie "dekadenci", a przynajmniej nie tylko oni, powodują "upadek i powszechne zniechęcenie", ale właśnie to ci, którzy kreują się na wizjonerów i zbawców są winni, w co najmniej równym stopniu, "rozkładowi" (którego chyba wcale znowu nie ma), a który sami wytykają na prawo i lewo? Znaczyłoby to w sumie tyle, że mirkoświat i mirki biadoleniem stoją, pośród którego krąży raczej mniejsza, niż większa grupa osób nie zważających na ten tumult i robiąca po prostu swoje i, zazwyczaj, są to osoby w miarę nowe z dużą dozą zapału. Bo "naprawy aktywności", która jest zresztą zwrotem niesamowicie oklepanym, na pewno nie osiągnie się z poziomu v-uniwersyteckich wież z kości słoniowej.





Wiadomości w tym wątku
RE: Kiosk z wolną prasą przy Placu Zielonym - przez Karol Medycejski - 30-04-2020 16:00



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości