04-05-2020 10:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2020 10:43 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
Właśnie kwestia Hiperborei i innych krótkotrwale istniejących kontynentów jest pewnym problemem. Ronon uznał, skracając, że nie chce usuwać niczego, co kiedyś powstało. Ale może być to problematyczne. Ostatnie mapy Pela Nandera ujmowały już tak dużo różnych efemerycznych lądów, że o niektórych krajach powołujących do istnienia nowe wyspy i kontynenty, praktycznie nikt nigdy nie słyszał. A przecież po Nanderze też jeszcze trochę ich powstało. Wydaje mi się, że pogoń za "urojonymi" lądami byłaby jeszcze bardziej syzyfową pracą niż regularne nanoszenie zmian na mapie politycznej Nordaty.

