Ad. 2 Traktat z Saudade słusznie zakładał, że istnieje możliwość odkrycia nowych lądów i na potrzeby sytuacji - niczym w wiekach ciemnych - brał pod uwagę Pollin jako powierzchnię na siatce Merkatora. Czy była to powierzchnia zupełnie płaska - nie - nie taki był tego cel.
Ogólnie to nie widzę zbytnio celu w systemowym narzucaniu sobie krzywizny i powierzchni Pollinu, powoduje to jedynie niepotrzebne problemy, które można rozwiązać fabularyzując, a nie wyliczając rzeczywistą północ geograficzną albo ortodomę. Ale co kto lubi, doh.
Równie dobrze możemy żyć i poruszać się po loksodromie nawet o tym nie wiedząc. Bo ani nie palimy nafty lotniczej, ani nie strzelamy artylerią na szczególnie dalekie dystanse.
Ad. 3 W takim razie korzystałbym z założeń traktatu z Saudade. To była ostatnia sensowna próba naukowego wyliczenia naszych wielkości, na którą ostatecznie wszyscy się zgodzili.
Ogólnie to nie widzę zbytnio celu w systemowym narzucaniu sobie krzywizny i powierzchni Pollinu, powoduje to jedynie niepotrzebne problemy, które można rozwiązać fabularyzując, a nie wyliczając rzeczywistą północ geograficzną albo ortodomę. Ale co kto lubi, doh.
Równie dobrze możemy żyć i poruszać się po loksodromie nawet o tym nie wiedząc. Bo ani nie palimy nafty lotniczej, ani nie strzelamy artylerią na szczególnie dalekie dystanse.
Ad. 3 W takim razie korzystałbym z założeń traktatu z Saudade. To była ostatnia sensowna próba naukowego wyliczenia naszych wielkości, na którą ostatecznie wszyscy się zgodzili.

