08-05-2020 05:54
m².r napisał(a):Ogólnie to nie widzę zbytnio celu w systemowym narzucaniu sobie krzywizny i powierzchni Pollinu, powoduje to jedynie niepotrzebne problemy, które można rozwiązać fabularyzując, a nie wyliczając rzeczywistą północ geograficzną albo ortodomę. Ale co kto lubi, doh.Zasadniczo daleki jestem od komplikowania tego w sposób utrudniający zabawę, a więc pomimo zniekształceń (które faktycznie w zabawie można sobie pominąć) też jestem w sumie za stosowaniem siatki walcowej (Merkatora).
m².r napisał(a):W takim razie korzystałbym z założeń traktatu z Saudade. To była ostatnia sensowna próba naukowego wyliczenia naszych wielkości, na którą ostatecznie wszyscy się zgodzili.Jakoś nie wydaje mi, że wszyscy... tylko część. Przy czym próba może, ale niekoniecznie sensowna.
m².r napisał(a):...przykro mi, że nie potrafię odpowiedzieć na całkiem konkretne pytanie t.j. ile właściwie kilometrów ma Dreamland, ale mogę zaskoczyć dla odmiany kontrtezą: "Czy moje przepastne ziemie powinienem jeszcze mierzyć w kilometrach?"Oczywiście zawsze można stosować inne, wymyślone jednostki miary długości, tylko... że to nie będzie praktyczne. Zbyt wiele rzeczy w narracjach mikroświatowych jest jednak odrealowe by kombinować z tworzeniem własnych jednostek miar.
Szkoda, że ustalenie tej wielkości Dreamlandu, a co za tym idzie "starego świata" jest takie trudne...
m².r napisał(a):Po prostu wrzućcie nas w skalę nordacką, bialeński globus w najgorszym wypadku będzie interesującym suwenirem do kupienia na każdym CPNie.No własnie moim celem jest unikanie "wtłoczenia" w czyjąś skalę, ale raczej celem było zrobienie tego w taki sposób by szanować przyjęte w poszczególnych miejscach wielkości, wpisane często w narrację państw.
Jeżeli na przykład na Nordacie stosujemy jednak wspólne wielkości, jeżeli Vaarland najwyraźniej jest kształtami odrealowy (co powoduje, że skala jest zgodna w zasadzie w tą stosowaną na Nordacie oraz np. z wielkością NUPIA , jeżeli niektóre państwa (jak Suderland czy Leocja) przesłały swoje mapki z zaznaczoną podziałką liniową - to po prostu chce to uwzględnić na mapie zbiorczej - tak by odzwierciedlała ona te wielkości.
Kierunek moich działań miał iść właśnie w kierunku uwzględniania tego co stosuje się na poszczególnych kontynentach czy wyspach i skomponowaniu tego na mapie tak, by do siebie pasowało... przynajmniej z grubsza.
m².r napisał(a):Traktat z Saudade słusznie zakładał, że istnieje możliwość odkrycia nowych lądów i na potrzeby sytuacji - niczym w wiekach ciemnych - brał pod uwagę Pollin jako powierzchnię na siatce Merkatora. Czy była to powierzchnia zupełnie płaska - nie - nie taki był tego cel.Zastosowanie bardzo uproszczonych założeń, ale trzymających się zasady, że równikowy obwód to ok. 40000 km też daje ogromne możliwości odkrywania nowych ziem... biorąc pod uwagę "zaludnienie" Mikroświata to na długie lata...
Problemem jest nie skąd wzięte założenie, ze 1 stopień to 1 km? W dużej mierze to przyczyna problemów. W sumie odnoszenie się do stopnia oraz tej absurdalnej zasady 1 st. = 1 km, zasadniczo zamknęło dużo bardziej możliwość odkrywania nowych lądów niż moje ograniczenie globu do ok 40 tys. km obwodu.
