11-05-2020 15:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-05-2020 15:24 przez Ametyst Faradobus.)
![[Obrazek: 16bOy1y.png]](https://i.imgur.com/16bOy1y.png)
Wysoki Sejmie, Drodzy Lennicy i Plenipotenci,
ustawa o utracie folwarków stety lub niestety przeszła. Nie będę w tym miejscu podejmował się jej całościowej oceny, przynajmniej na razie. Zapowiadałem, że w przypadku upadku projektu zamierzam podnieść tę kwestię na forum Sejmu Rzeszy. Co prawda stało się inaczej, ale nadal uważam, że z pewnych względów problem powinien zostać omówiony jeszcze w ramach tej sesji. W ten sposób jako głowa Rzeszy będę mógł zorientować się, czy i jakich zmian chcecie i na ile postulaty te cieszą się poparciem tych, których dotykają.
Przede wszystkim sprawa potoczyła się, w moim przekonaniu, zbyt szybko i nie starczyło czasu na wypracowanie takiego kompromisu, który zadowalałby przynajmniej większość lenników i mieszkańców Rzeszy Bialeńskiej. Moim zdaniem ustawa w obecnej formie takim kompromisem nie jest i nawet jej inicjatorzy przymierzają się już do propozycji nowelizacji, co mówi samo za siebie. Wierzę jednak, że tu i na innych forach publicznych możliwe będzie wypracowanie takiej propozycji, która będzie satysfakcjonująca dla ogółu społeczeństwa. W przeciwieństwie do debaty w Zgromadzeniu chciałbym zaproponować niepośpieszną i sumienną dyskusję, której efekty będą owocne. Nic nas nie goni.
W przeciwieństwie do części z Was muszę przyznać, że dostrzegam potrzebę zmian jeśli chodzi o folwarki. Pod tym względem sporo do myślenia dała mi debata, w jakiej uczestniczyliśmy wraz z parem Rononem w Leocji, gdzie deliberowano nad tamtejszym przyszłym systemem lenn dochodząc do wniosku, że ich posiadanie powinno być nawet nie tyle nagrodą, co zobowiązaniem. Jest w tym sporo racji: Bialenia, która daje lennikowi ziemię może oczekiwać od niego bycia dobrym gospodarzem i troski przejawiającej się w jakiejkolwiek aktywności na ziemi, tej ziemi. Samej inicjatywy Prezydentki oraz Wielkiego Kniazia Karola nie uważam za pozbawioną racji. Dodam, że jestem zwolennikiem umiarkowanie realistycznego podejścia do rożnych aspektów życia mikronacji, co wpływa na mój pogląd na sprawę.
Jakiś czas temu przeszła w Zgromadzeniu ustawa mojego autorstwa, na mocy której tytuły lenne przypisano przede wszystkim do Rzeszy, a dla ludzi, którzy nie chcą zajmować się działalnością lenną i preferują inne klimaty, innego rodzaju aktywność przewidziano nienadawane póki co tytuły rewolucyjne. Daje nam to pewien punkt wyjścia: osoby starające się o folwarki i tytuły lenne niejako automatycznie deklarują gotowość do roztoczenia ojcowskiej opieki nad jakimś skrawkiem Republiki-Rzeszy, co jest formą spełnienia patriotycznego obowiązku i wyrażenia Ojczyźnie wdzięczności. W przypadku braku chęci do takich działań pozostaje albo starać się o tytuł rewolucyjny albo nie wnioskować o nadanie lenna. Źle się jednak dzieje, że część majątków leży odłogiem. Wspomniałem o podejściu realistycznym: wydaje mi się logicznym założenie, że przy długotrwałej nieobecności gospodarza jego dobra będą podupadać. Zmniejszenie liczby majątków faktycznie może być wyrazem tego upadku - nie tyle karą, co potwierdzeniem faktu.
Wysoki Sejmie,
w chwili obecnej chciałbym zaproponować Wam następujące rozwiązanie:
Cytat:1. W przypadku długotrwałej nieobecności właściciela folwarki będą podupadały. Proponuję następujące tempo: 1 miesiąc nieobecności w lennie (tj ani jednego nowego posta): -1 folwark, kolejne miesiące: -2 folwarki. W przypadku, gdy nowy lennik w żaden sposób nie zagospodaruje swojego nowego majątku Lew Wolnogradu albo Prezydent będzie mógł zlikwidować lenno bez utraty tytułu.2. Każda utrata będzie musiała być stwierdzona przez Prezydenta lub Ministra właściwego z koniecznością poinformowania o tym Lwa Wolnogradu oraz samego zainteresowanego poprzez pw lub maila. Brak stwierdzenia utraty folwarku będzie znaczył, że lennik nie traci nic.3. Każdy lennik będzie mógł powierzyć opiekę nad lennem innej osobie - wówczas ona może wypełniać jej obowiązki w tym zakresie, a ewentualna utrata pierwszego folwarku nastąpi tylko wtedy, gdy sam lennik nie pojawi się w lennie osobiście przez okres co najmniej pół roku. W wyjątkowych przypadka, o ile nieobecność zostanie zgłoszona Prezydentowi, lennik może wziąć urlop bez konieczności powierzania opieki innej osobie.4. Zmniejszenie liczby folwarków skutkować będzie degradacją w tytule przy czym dodatkowo taki lennik będzie mógł nadal używać także wyższego tytułu z dopiskiem gołoty (Jan Kowalski, Wielki Kniaź gołoty, Kniaź na Pipidówie). To będzie wymagało poprawek w ustawie o tytułach honorowych.
Przedostatni punkt ma źródła w takiej oto myśli: każdy z nas ma prawo do urlopu od Bialenii. Każdy z nas nawet przez kilka miesięcy może nie mieć pomysłu na lenno. Niby jeden post miesięcznie to nie jest dużo, ale nie chcę na to patrzeć tylko przez swój własny pryzmat. Mimo nieobecności wielkiego kniazia Thomasa Bialenia korzysta z nadanego mu lenna, a to dzięki pracy para Ronona. Wydaje mi się, że wytworzył się tym sposobem dobry precedens.
Ta propozycja ma oczywiście charakter wstępny i roboczy. Mam nadzieję, że w toku dyskusji wyłoni się nam coś bardziej konkretnego dlatego tym bardziej zapraszam wszystkich do udziału. Jeżeli osoby spoza Rzeszy chciałyby się wypowiedzieć to z góry zezwalam.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

