14-05-2020 19:01
Co prawda pociągało mnie Kentucky (ze względu na bimber oczywiście) to jednak praktyczniejszy będzie teren w Los Klamczox, i to w południowej części wyznaczonego rejonu. Nie będzie to przeszkadzało mieszkańcom miast. Teren nie jest potrzebny tak duży - w zupełności wystarczy 25 km2.
A więc tak... od niedzieli do niedzieli jestem na wyjeździe (realowym), ale przedtem zdążę wrzucić Tobie dwie eskadry, czyli tą na F-1 i tą na FB-4. Z organizacją, opisami i ilustracjami. Potem sobie to tylko skopiujesz na Forum. Trzecia eskadra i organizacja bazy SP RB po powrocie z urlopu...
No i chyba będę musiał zrobić jakąś sensowna mapkę tego Twojego "grajdoła"... skoro mam mieć tam bazę, bo na tym schemacie to daleko nie zajedziemy. Zresztą chyba zainstaluje u Ciebie też jakąś eskadrę z Ronon Shiled (może w Płn. Kentucky?)... w razie gdyby Tobie ktoś wlazł z szkodę to niepolitycznie byłoby używać SZ RB (chociaż historia realnego świata i Związku radzieckiego zna przypadki gdy "wraże" samoloty spadały... a nas tutaj nie było... nawet z udziałem Polaków w Wietnamie - nawiasem mówiąc ze zwycięstwem naszego pilota to dość ciekawa historia - może kiedyś ją tutaj opowiem), bo nijakich traktatów nie mamy, ale najemników zawsze można.
A więc tak... od niedzieli do niedzieli jestem na wyjeździe (realowym), ale przedtem zdążę wrzucić Tobie dwie eskadry, czyli tą na F-1 i tą na FB-4. Z organizacją, opisami i ilustracjami. Potem sobie to tylko skopiujesz na Forum. Trzecia eskadra i organizacja bazy SP RB po powrocie z urlopu...
No i chyba będę musiał zrobić jakąś sensowna mapkę tego Twojego "grajdoła"... skoro mam mieć tam bazę, bo na tym schemacie to daleko nie zajedziemy. Zresztą chyba zainstaluje u Ciebie też jakąś eskadrę z Ronon Shiled (może w Płn. Kentucky?)... w razie gdyby Tobie ktoś wlazł z szkodę to niepolitycznie byłoby używać SZ RB (chociaż historia realnego świata i Związku radzieckiego zna przypadki gdy "wraże" samoloty spadały... a nas tutaj nie było... nawet z udziałem Polaków w Wietnamie - nawiasem mówiąc ze zwycięstwem naszego pilota to dość ciekawa historia - może kiedyś ją tutaj opowiem), bo nijakich traktatów nie mamy, ale najemników zawsze można.
