Widać "w Związku" nie znają starego prawidła, że na wszelakich konfliktach zbrojnych najlepiej zarabiają producenci i handlarze bronią. W zasadzie to jest idealna sytuacja gdy obie zwaśnione strony konfliktu kupują od ciebie broń... Zasadniczo można by podać niejeden przykład z realowych konfliktów gdzie obie strony miały sprzęt z tego samego źródła, ku uciesze sprzedających oczywiście.
|
Wieści z Nordaty
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
