Jak napisałem wcześniej - nie mam nic przeciwko traktatowi o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych, jak i do wymiany ambasadorów czy wzajemnego utworzenia ambasad.
Co do konsultacji traktatów to jestem zdania, że w kwestiach nawiązania stosunków dyplomatycznych czy nawet w kwestii współpracy i przyjaźni nie ma co robić z tego tajemnic i zakulisowych rozgrywek... to zawsze budzi podejrzenia i wątpliwości, co do rzeczywistych intencji. Szczególnie gdy mamy do czynienia z takim krajem jak Sarmacja.
Niejawności to wymagają umowy zawierane przeciwko komuś, ale nie te mające dotyczyć otwartej, pokojowej współpracy itp.
Co do konsultacji traktatów to jestem zdania, że w kwestiach nawiązania stosunków dyplomatycznych czy nawet w kwestii współpracy i przyjaźni nie ma co robić z tego tajemnic i zakulisowych rozgrywek... to zawsze budzi podejrzenia i wątpliwości, co do rzeczywistych intencji. Szczególnie gdy mamy do czynienia z takim krajem jak Sarmacja.
Niejawności to wymagają umowy zawierane przeciwko komuś, ale nie te mające dotyczyć otwartej, pokojowej współpracy itp.
