11-06-2020 23:07
Cytat:Na Nordacie Suderlandzkiej od początku maja trwa wojna. Po początkowych sukcesach wroga, Suderlandzkie Siły Zbrojne przeszły do licznych kontrofensyw, które zmiotły z powierzchni ziemi wrogie siły. Niestety, kiedy suderlandzkie wojsko było bliskie zamknięcia frontu i wygrania wojny na zachodzie oraz w centrum, uderzyły kolejne siły wroga - tym razem ze wschodu, którego nie powstrzymał nawet Wał Wschodni.
Po kilku dniach walk udało się powstrzymać wroga i sytuację na froncie ustabilizowały jednostki, które przybyły z Wyspy Suderland. Po kilku dniach względnego spokoju, wróg przystąpił do kolejnej ofensywy i zmierza w kierunku Nowego Delilandu - najważniejszego miasta suderlandzkiego na kontynencie. Jeśli miasto upadnie, linia frontu zostanie stanie się zbyt długa dla suderlandzkich jednostek, a wróg dysponujący kilkunastokrotną przewagą liczebną ruszy w kierunku Koburgii, co pogrzebie kilkaset tysięcy suderlandzkich żołnierzy oraz projekt kolonialny w odrodzonym, Nowym Państwie Suderlandzkim.
Marszałek Sił Zbrojnych Karl von Schwarzengrau, osobiście dowodzący na Nordacie chce rozegrać wszystko na przedpolach Nowego Delilandu, zamykając w kotle wrogie siły uderzeniowe, wyprowadzając jeszcze jedno uderzenie przy wsparciu pozostałych, ale dalej silnych, formacji pancernych z północnych i południowych rubieży miasta. Marszalek zapewnił swoich żołnierzy, że wygrają wojnę i wszyscy będą mogli cieszyć się pokojem zanim liście opadną z drzew - "Naszym celem nie jest samo zniszczenie wrogich jednostek i zawarcie pokoju. Naszym celem jest zniszczenie wrogich jednostek na naszej ziemi i upokorzenie go na jego ziemi, gdzie zostanie zmuszony do bezwarunkowej kapitualcji!" - powiedział Marszałek.
