>Jeżeli kiedykolwiek doszło do jakichś bezpośrednich starć w ramach konfliktu dreamlandzko-suderlandzkiego, to tylko na bialeńskim forum.
Wgl. Sugerowanie, że "konflikt" dreamlandzko-suderlandzki był czymś więcej niż rzucaniem przez nas raz na jakiś czas kamieniem w klatkę, żeby obserwować soczysty bul dupska, owocujący takimi perełkami jak zadziwiająco prorocze artykuły nienawiści, - http://suderland.ct8.pl/showthread.php?t...=Dreamland (niestety najlepsze zniknęły już ze strony - szkoda), ogólny zgrzyt zębów i zasadzanie się na nas XD. To była (jest?) całkiem emocjonująca zabawa, taki Karbiakowy erzac naszych czasów, zwłaszcza, że autorzy dość otwarcie chwalą się, że dziećmi nie są - no i humor się od razu poprawia.

