12-06-2020 20:36
Ciekawy wykład. Rzeczywiście istnieje kategoria yoyo(/nano)nacji i ciężko temu zaprzeczyć. Osobiście uważam, że tworzenie takich tworów parapaństwowych może być całkiem pouczające dla nowych mikronautów. Po pierwsze, mogą nabrać doświadczenia. Po drugie, mogą wyciągnąć wnioski, które w przyszłości posłużą im do stworzenia poważniejszych państw lub merytorycznego włączenia się w działalność innych państw. Za negatywne natomiast oceniam łączenie się yoyonacji w wielostopniowe budowle, które składają się nie tylko z prowincji, ale też podprowincji. Takie "yoyoimperia" siłą rzeczy są niestabilne i nijakie. Służy to chyba tylko dowartościowaniu się tytułami królewskimi, bo przecież nie ochronie "wielkiego dziedzictwa" 2-miesięcznego państwa. Wśród najnowszych yoyonacji obserwuję też wyjątkową niecierpliwość i poddawanie się, gdy tylko nie zostają powszechnie uznane. Poddawanie się po tygodniu i pierwszych niepochlebnych opiniach to właściwie odbieranie samemu sobie szansy na zdobycie doświadczenia i wyciągnięcie wniosków.

