14-06-2020 10:44
Drodzy Kuledzy,
dziękując na wstępie Kuledze Rektorowi za zorganizowanie tego panelu, pierwszego z nowego cyklu, chciałbym przeprosić za to, że z powodu braku wielkich nakładów czasu i energii nie zbiorę się na dogłębną analizę. Mój głos w tej dyskusji będzie raczej garścią luźnych wspomnień i refleksji.
Tytuł, który nadano naszemu spotkaniu jest bardzo trafny. Z moich obserwacji wynika bowiem, że faktycznie konflikty międzynarodowe odgrywają szczególną rolę w kształtowaniu się państw wirtualnych oraz ich społeczeństw. Nie wiem dlaczego tak jest - być może to kwestia werwy, weny i zapału, być może młodzieńczej śmiałości ludzi, którzy nie są jeszcze wetknięci w sztywne ramy systemu, jaki tworzą te co bardziej dojrzałe mikronacje. Być może chodzi o to, że yoyonacje i po prostu nowe państwa nie są jeszcze na pierwszym etapie rozwoju złączone tradycyjnymi więzami przyjaźni z innymi krajami, nie mają swoich tradycyjnych partnerów, a co najwyżej wrogów.
Trzeba zaznaczyć, że nie zawsze za wrogością na poziomie państw kryje się rzeczywista niechęć, a na pewno rzadko jest ona trwała. Pamiętam, że pierwszym tego rodzaju spięciem, w którym uczestniczyłem jeszcze pod poprzednim imieniem był konflikt dopiero co utworzonego Zjednoczonego Socjalistycznego Królestwa Hirschbergii i Weerlandu z równie młodym państwem aralskim. Zaczęło się to tak, że moja ówczesna kochanka była namiestniczką naszej ówczesnej kolonii - wyspy Nowy Weerland. Uprawiała tam coś, co przypomina politykę Leopolda II w Kongu Belgijskim. Sam nie wiem dlaczego, ale akurat ta młoda Aralia w osobie Gieorgija Dymitra Antolejevicza, będącego drugą osobą w tym małym państwie, postanowiła wyrazić oburzenie, które my potraktowaliśmy jako atak na naszą suwerenność. Obustronnie wykorzystaliśmy jednak to spięcie do działań fabularnych, które na dobre 2-3 miesiące pobudziły naszą dziecięcą aktywność. Fajnie było. Paradoks polega na tym, że chwilę później sprawa ucichła, Aralię ogarnął dosyć głęboki kryzys aktywności, którego finałem stała się jej inkorporacja do ZSKHiW w charakterze guberni, a po jakimś czasie ten sam Gieorgij, już jako nasz obywatel, został nawet premierem. Funkcjonowanie i status Guberni Aralskiej stały się zresztą źródłem kolejnych konfliktów generujących aktywność, ale że nie miały one już charakteru międzynarodowego to nie będę się rozpisywać, zwłaszcza że popełniłem kiedyś na ten temat pracę.
Po jakimś czasie nasze pierwsze forum w bliżej nieznanych okolicznościach padło. Zaistniała konieczność aktywizacji społeczności, która straciła dorobek kilkunastu miesięcy. Uznałem wtedy, że najlepszym rozwiązanie będzie znalezienie sobie nowego wroga. Wybór mój padł na Wurstlandię, rządzoną przez Markusa Vilandera-Karbiaka, który już wtedy zaczynał powoli odlatywać od rzeczywistości, więc trollowanie go wydało mi się mieć potencjał. Wurstlandczycy jednak nie dali się wciągnąć w akcję, a że kilku obywateli nie za bardzo garnęło się wtedy do powrotu na nowe forum to nasza aktywność przeżywała kryzys. Ja przeniosłem się wtedy do Siedmiogrodu, gdzie doszedłem do funkcji dowódcy armii i doprowadziłem do wypowiedzenia Wurslandii wojny również przez RLS. Wraz z moim ówczesnym adiutantem Siergiejem Makłowem dopuściliśmy się jednak działań fabularnych o charakterze kontrowersyjnym, mianowicie stworzyliśmy UB z prawdziwego zdarzenia, a potem wdaliśmy się w spór również z Trizondalem tworząc marionetkową republikę, co doprowadziło do mojej czasowej dymisji. Na boku wraz z Premierem Tysiąclecia św. Laszkiem Młynariewem powołaliśmy do życia Wiejską Demokratyczną Republikę Rowów, bananowe państewko którego głównym zadaniem było też prowadzenie wojny z Wurstlandią (z uwagi na brak sojuszników), ale okazało się niewypałem. Wurstlandia zresztą niedługo po tych wydarzeniach rozpoczęła powolny marsz ku upadkowi, a Karbiak stał się zupełnym wariatem. W kolejnych miesiącach część starych obywateli wróciło do ZSKHiW, dołączyło kilku nowych i wojna przestała być czymś potrzebnym. Później trollowaliśmy też regularnie Sclavinię Emila Potockiego, który jednak miał kija między pośladkami i też niezbyt dawał się wciągnąć, a koniec końców również i ten twór upadł, bo tak kończą wrogowie monarchosocjalizmu.
Kolejna kwestia to walor mobilizacyjny takiego konfliktu. Pamiętam, że w pewnym momencie ZSKHiW będąc państwem całkiem dojrzały, z kilkuletnim stażem, przeżywało marazm spowodowany odejściem Wielkiego Sternika. Doszliśmy wtedy do wniosku, że potrzebujemy nowego wroga. Tym razem wybór padł na Bialenię, z którą wcześniej nie łączyły nas absolutnie żadne więzi. Wtedy jednak zachowaliście się zupełnie fajnie, bo podjęliście fabularne wyzwanie czego efektem stała się męczeńska śmierć Premiera Tysiąclecia, którego wojska przypuściły desant w okolicach Adamca (akurat tam, bo w tradycji weerlandzkiej istnieje zły duch o imieniu Adamiec). Później nasze stosunki szybko się ociepliły, tow. Młynariew zmartwychwstał, a moja tu kariera to już w ogóle osobna historia.
Do tego dochodzą rzeczywiste spory z czasów, kiedy ZSKHiW starało się o uznanie swojej lokacji na Orientyce. Klinem była w tym przypadku Victoria Śledziowskiego, który był o tyle szują, że po powstaniu Victorii my zadeklarowaliśmy im pomoc w kilku kwestiach. Ostatecznie wszystko skończyło się tak, że zdobyliśmy poparcie większości państw, Śledziowski dalej się upierał i chciał coś udowadniać, a nie rozmawiać, ale jego nagłe odejście i zmiana władzy w Victorii, którą konsekwentnie określaliśmy mianem Dzikich Ord, bo według naszej tradycji na wschód od nas znajdują się wielkie stepy, sprawiła że do końca jej istnienia łączyły ją z ZSKHiW zupełnie przyjazne stosunku.
Tyle moich refleksji. Pisałem to na szybko, więc wybaczcie mi chaotyczną i niezbyt zgrabną formę. W miarę możliwości postaram się uczestniczyć w dalszej części Colloquium.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

