14-06-2020 12:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2020 13:00 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
Cytat:Trzeba zaznaczyć, że nie zawsze za wrogością na poziomie państw kryje się rzeczywista niechęć, a na pewno rzadko jest ona trwała.To prawda, zwłaszcza na Nordacie. Ile to razy na forum prowadziło się wielkie spory, a w prywatnych rozmowach nie miało to żadnego oddźwięku. To przymrużenie oka przy kłótniach to - moim zdaniem - dobra cecha naszego kręgu kulturowego. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek w Bialenii lub w ogóle na Nordacie ktoś komuś wysyłał masę obraźliwych wiadomości prywatnych lub wchodził na real. A gdzie indziej to się zdarzało.
Cytat:Wybór mój padł na Wurstlandię, rządzoną przez Markusa Vilandera-Karbiaka, który już wtedy zaczynał powoli odlatywać od rzeczywistości, więc trollowanie go wydało mi się mieć potencjał. Wurstlandczycy jednak nie dali się wciągnąć w akcjęZa małą płotką jeszcze byłeś, gdy Vilander mógł prowadzić spory z gensekiem OPM.
Cytat:Ja przeniosłem się wtedy do Siedmiogrodu,O, nawet nie wiedziałem. Poznałeś już wtedy tow. Taliba (w Siedmiogrodzie był chyba Radziwilem, ale pewny nie jestem)?
Cytat:VictoriiTo samo pytanie co wyżej, tylko o tow. tow. Spirkina i Hewreta.
Dziękuję obu Kolegom za ciekawe wypowiedzi. Ciekawe jest, że zarówno ZSKHiW, jak i Suderland prowadziły spory z Bialenią, co teraz nie przeszkadza nam przyjaźnie rozmawiać, a nawet współpracować. Może po prostu wszystkie spory w ramach "globalnej Nordaty" są tylko sporami w rodzinie?
EDIT: I trzeciemu Koledze też dziękuję!
Cóż, FN nie było pierwszym nieudanym projektem na Nordacie. Powód ten co zawsze, za dużo przywódców, a za mało lojalnych obywateli.

