16-06-2020 22:04
Nigdy nie było mowy o tym, że Brodria przestała istnieć. To, że ktoś sobie kiedyś tak postanowił, bo chciał ze swoimi brudnymi łapskami wejść na Nordatę, nie uprawniało kogokolwiek do decydowania o tym, żeby wykreślić z map jedną z najstarszych mikronacji w regionie.
Jak dobrze pamiętam, to jeszcze te dwa-trzy lata temu w mikroświecie była taka niepisana zasada, że mikronację uznaje się martwą wtedy, kiedy zostanie w tej sprawie wydane stosowne oświadczenie, akt, cokolwiek przez uprawnioną do tego osobę. Kiedy rozpoczynałem swoją działalność w mikroświecie, to istniały wtedy mikronacje, w których od dawna aktywność była zerowa, a jednak były uznawane za istniejące...
Wobec tego, jak już wspomniałem, uznanie Brodrii za państwo martwe i nieistniejące było nieporozumieniem i wymysłem żądnego pikseli szaleńca oraz troglodyty, który za nic miał sobie prawo międzynarodowe i ogólnie respektowane zwyczaje.
Biorąc pod uwagę przytoczone fakty tym bardziej niezrozumiały jest brak reakcji rządów sojuszników Brodrii, w tym m.in. rządu bialeńskiego na bezczelne i bezprawne działania jojofaszystów z Suderlandu, którzy z brodryjskich terenów postanowili sobie zrobić skansen, niszcząc je kompletnie i pozbawiając jakiegokolwiek charakteru i poziomu.
Jeśli dogorywający Suderlandczycy mają choć za grosz przyzwoitości, to wycofają się z zajętego terytorium i przeproszą za swoje parszywe czyny.
W innym przypadku czeka ich zasłużona kara.
Jak dobrze pamiętam, to jeszcze te dwa-trzy lata temu w mikroświecie była taka niepisana zasada, że mikronację uznaje się martwą wtedy, kiedy zostanie w tej sprawie wydane stosowne oświadczenie, akt, cokolwiek przez uprawnioną do tego osobę. Kiedy rozpoczynałem swoją działalność w mikroświecie, to istniały wtedy mikronacje, w których od dawna aktywność była zerowa, a jednak były uznawane za istniejące...
Wobec tego, jak już wspomniałem, uznanie Brodrii za państwo martwe i nieistniejące było nieporozumieniem i wymysłem żądnego pikseli szaleńca oraz troglodyty, który za nic miał sobie prawo międzynarodowe i ogólnie respektowane zwyczaje.
Biorąc pod uwagę przytoczone fakty tym bardziej niezrozumiały jest brak reakcji rządów sojuszników Brodrii, w tym m.in. rządu bialeńskiego na bezczelne i bezprawne działania jojofaszystów z Suderlandu, którzy z brodryjskich terenów postanowili sobie zrobić skansen, niszcząc je kompletnie i pozbawiając jakiegokolwiek charakteru i poziomu.
Jeśli dogorywający Suderlandczycy mają choć za grosz przyzwoitości, to wycofają się z zajętego terytorium i przeproszą za swoje parszywe czyny.
W innym przypadku czeka ich zasłużona kara.
