06-08-2020 00:35
Późną nocą na płytę lotniska w Wolnogradzie wleciał rotryjski samolot. Flagi PKR trzepotały spokojnie na wietrze. Burza, która opóźniła przylot Sekretarza Stanu, na szczęście już ustała. Statek powietrzny zatrzymał się, a na schodach pojawił się ksiądz Fiodor Anatoljewicz Godunow. Na jego twarzy widać było znaczne zmęczenie, które próbował zbyć swoim szerokim uśmiechem. Skromny sekretarz stanu ubrany w czarną sutannę, pas i pelerynę spokojnie schodził po stopniach, po czym wsiadł do czarnej lancii, do której przyczepione były z kolei bialeńskie flagi. Samochód zawiózł zmęczonego Sekretarza Stanu pod Ministerstwo do Spraw Zagranicznych, gdzie oczekiwał na niego równie zmęczony (jak nie bardziej, choć nie chcemy popełniać w tym miejscu faux pas) minister Ametyst Faradobus.
(-) Fiodor Anatoljewicz Godunow

