24-08-2020 23:33
Fascynujące. Pomijając ujadanie fuehrera, warto odnieść się tylko do jednego - wypowiedzenie traktatu przez jedną ze stron nie powoduje ustania bytu RPN. Tamta klauzula, z tego co kojarzę, jest z okresu, kiedy strony były tylko dwie - wówczas faktycznie z przyczyn oczywistych traktat ulegał rozwiązaniu. Obecnie skutek wypowiedzenia (brak związania umową) rozciąga się jedynie na stronę, która takiego wypowiedzenia dokonała. Niemniej, niech każdy sobie to wykłada jak chce - nie jest to sprawą Republiki.
W każdym razie, jeszcze tylko tego brakuje, żeby bialeński Rząd uzgadniał swoje działania (może w ogóle prosił o zgodę?) z zagranicznymi podmiotami i jakimiś niewyżytymi hitlerkami. To jest właśnie przykład działania rozhisteryzowanych nastolatków, którzy dokonują renesansu koncepcji jojonacji.
W każdym razie, jeszcze tylko tego brakuje, żeby bialeński Rząd uzgadniał swoje działania (może w ogóle prosił o zgodę?) z zagranicznymi podmiotami i jakimiś niewyżytymi hitlerkami. To jest właśnie przykład działania rozhisteryzowanych nastolatków, którzy dokonują renesansu koncepcji jojonacji.

