01-09-2020 10:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2020 10:12 przez Ametyst Faradobus.)
Na wstępie dziękuję Marszałkowi Dexowi za tak obszerną analizę, przyczynek do dalszej dyskusji. Postaram się coś do niej dołożyć.
Jak z tym traktorem, który trzeba czasem oddać na szmelc.
Pełna zgoda. Pomijam już regiony położone na północ od nas, które są na tyle niestabilne, że Sternik jeden wie czy nie będzie kiedyś konieczności reagowania również tam.
I przy okazji koszty utrzymania tych jednostek spadają na władze samorządowe i ewentualnie lenników.
No ja myślę, że pierwsze co byśmy zrobili to właśnie włączyli lotniskowiec do elementu centralnego Gwardii, a dopiero później stopniowo myśleli byśmy to gwardiach lenników, którzy poza Półwyspem obecne raczej nie za bardzo koncentrują się na siłach morskich.
W takim razie to też nie byłoby złą rzeczą.
Tak, w ten sposób stopniowo budowalibyśmy ten segment morski Gwardii. Dobrze byłoby przy tej okazji zorganizować stosowne szkolenia dla służących w Gwardii, aby mogli oni nabyć odpowiednie umiejętności.
No i właśnie tu bym wykorzystał okazję i zachęcił w ten sposób przynajmniej część lenników do rozbudowy własnych sił morskich. Sam mogę jedną taką korwetę przygarnąć.
A dałoby się te dwie wizje jakoś połączyć?
No to też brzmi rozsądnie. Wtedy właśnie będziemy mogli stopniowo przekazywać K-40 w ręce lenników, co jak rozumiem ma być procesem rozłożonym na kilka tygodni/miesięcy.
Czyli podobnie jak w korwetami. Zastanawiałem się też na jakiej zasadzie prowadzić to rozdawnictwo i wpadłem na pomysł, aby Siły Zbrojne i władze Rzeszy zorganizowały "targi zbrojeniowe", gdzie po prostu wystawilibyśmy wszystko, czego armia chce się pozbyć, a zainteresowani lennicy mogliby na stosownych warunkach (tj z przeznaczeniem do kontyngentu lub po prostu dla własnej gwardii) otrzymywać ten sprzęt. Oczywiście wcześniej strategicznie ważne jednostki trafiłyby do elementu centralnego.
Jak kiedyś Wspaniały Generał dał profesorowi Jabłońskiemu, też historykowi, więc precedens jest. Łukaszenko kiedyś też mianował generałami wszystkich szefów obwodów, ale to dlatego, aby móc ich w razie czego postawić przed sądem wojennym. xD
Najśmieszniej byłoby gdybyście mnie mianowali właśnie admirałem. Ci, którzy mnie nieco lepiej znają wiedzą, że nigdy nie nauczyłem się pływać, a zawsze chciałem być admirałem.
Cytat:wzorzec pochodzi z 1982 i w 2013 został sprzedany na złom
Jak z tym traktorem, który trzeba czasem oddać na szmelc.
Cytat:Mam wątpliwości czy jest to celowe i najlepsze rozwiązanie… W obecnej sytuacji mamy jedną silna grupę uderzeniową oraz trzy mniejsze. Tereny mamy dość rozległe (uwzględniając Wyspy Przyjaźni), a do tego sojusznika dość oddalonego, a może i wkrótce zyskamy kolejnego… jeszcze dalej. Cztery grupy bojowe dają większą elastyczność w działaniu.
Pełna zgoda. Pomijam już regiony położone na północ od nas, które są na tyle niestabilne, że Sternik jeden wie czy nie będzie kiedyś konieczności reagowania również tam.
Cytat:Czyli najlepszym wyjściem byłoby przekazanie tych okrętów do eksploatacji w Gwardii Rzeszy lub w gwardiach lennych (też jako kontyngenty do Rzeszy). Takie rozwiązanie powoduje, że jednostki są w eksploatacji, są poddawane remontom oraz zachowana jest ciągłość szkoleniowa.
I przy okazji koszty utrzymania tych jednostek spadają na władze samorządowe i ewentualnie lenników.
Cytat:Jedyny problem jest taki, że okręty przekraczają wyporność dopuszczalną dla okrętów bojowych dla gwardii lennych. Trzeba by wypracować wspólną decyzję Dowódcy Sił Zbrojnych RB i Lwa Wolnogradu i załatwić indywidualne zgody. W przypadku wcielenia tych jednostek do Gwardii Rzeszy – taką zgodę bez problemu wydałby Dowódca SZ RB. Tutaj też kwestia chęci lenników do prowadzenia flot i wystawiania kontyngentów dla Rzeszy.
No ja myślę, że pierwsze co byśmy zrobili to właśnie włączyli lotniskowiec do elementu centralnego Gwardii, a dopiero później stopniowo myśleli byśmy to gwardiach lenników, którzy poza Półwyspem obecne raczej nie za bardzo koncentrują się na siłach morskich.
Cytat:bo ten drugi czyli ORB „Rzesza Bialeńska” mogę przyjąć co swojej gwardii i wstawić do kontyngentu Rzeszy – jego wyporność standard przekracza moje uprawnienia o raptem 100 ton.
W takim razie to też nie byłoby złą rzeczą.
Cytat:Należałoby je zastąpić po prostu dwoma niszczycielami, a te fregaty przekazać do Gwardii Rzeszy. Mogłyby iść „w pakiecie” razem z wycofanym lekkim lotniskowcem ORB „Rewolucja Marcowa”
Tak, w ten sposób stopniowo budowalibyśmy ten segment morski Gwardii. Dobrze byłoby przy tej okazji zorganizować stosowne szkolenia dla służących w Gwardii, aby mogli oni nabyć odpowiednie umiejętności.
Cytat:Natomiast w zakresie korwet to mamy cztery nowoczesne jednostki typu K-160 oraz osiem pochodzących z początków MW RB korwet typu K-40 (realowy odpowiednik to MEKO 140). Te drugie powinny zostać sukcesywnie wymieniane na jednostki nowocześniejsze i przekazywane lennikom lub Gwardii Rzeszy – są to jednostki niewielkie (1800 t), a więc ograniczenia nie stanowią problemu.
No i właśnie tu bym wykorzystał okazję i zachęcił w ten sposób przynajmniej część lenników do rozbudowy własnych sił morskich. Sam mogę jedną taką korwetę przygarnąć.
Cytat:Pytanie czy dalszy rozwój korwet ma iść w kierunku wymiany K-40 na kolejne jednostki typu K-160 (są to jednostki znacznie mniejsze bo o wyporności 640 t) czy należałoby by poszukać nowoczesnych korwet o wielkości zbliżonej do K-40? Można by iść w kierunku jednostek o podobnej wielkości, tylko nowocześniejszych np. wzorowanych na niemieckim typie 130.
A dałoby się te dwie wizje jakoś połączyć?
Cytat:W tej sytuacji można by zrezygnować z korwet K-40, zachować tylko K-160, ewentualnie podwoić ich liczbę – a pozostałe 4 jednostki typu K-40 zastąpić jakimiś fregatami, który byłoby bardziej przydatne w obecnej sytuacji.
No to też brzmi rozsądnie. Wtedy właśnie będziemy mogli stopniowo przekazywać K-40 w ręce lenników, co jak rozumiem ma być procesem rozłożonym na kilka tygodni/miesięcy.
Cytat:Te okręty zdecydowanie trzeba zastąpić jednostkami nowocześniejszymi, a posiadane przez MW jednostki należałoby rozdać lennikom – są niewielkie (wyporność podwodna 1810 t), a więc kwestia uprawnień nie powoduje żadnych utrudnień.
Czyli podobnie jak w korwetami. Zastanawiałem się też na jakiej zasadzie prowadzić to rozdawnictwo i wpadłem na pomysł, aby Siły Zbrojne i władze Rzeszy zorganizowały "targi zbrojeniowe", gdzie po prostu wystawilibyśmy wszystko, czego armia chce się pozbyć, a zainteresowani lennicy mogliby na stosownych warunkach (tj z przeznaczeniem do kontyngentu lub po prostu dla własnej gwardii) otrzymywać ten sprzęt. Oczywiście wcześniej strategicznie ważne jednostki trafiłyby do elementu centralnego.
Cytat:W sumie to chyba jakiś stopień generalski w SZ RB trzeba by Tobie dać...![]()
Jak kiedyś Wspaniały Generał dał profesorowi Jabłońskiemu, też historykowi, więc precedens jest. Łukaszenko kiedyś też mianował generałami wszystkich szefów obwodów, ale to dlatego, aby móc ich w razie czego postawić przed sądem wojennym. xD
Najśmieszniej byłoby gdybyście mnie mianowali właśnie admirałem. Ci, którzy mnie nieco lepiej znają wiedzą, że nigdy nie nauczyłem się pływać, a zawsze chciałem być admirałem.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

