• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Działania modernizacyjne w Marynarce Wojennej.
#10
Thomas von Lisendorff napisał(a):O jakiej wyporności max okrętu mówimy teraz?
W przypadku Marynarki Wojennej RB nie ma ograniczeń... nasze myśliwskie, atomowe OP klasy SN-90 mają 7000/7400 ton. Okręty z rakietami balistycznymi są 2, a nawet 3 razy większe wypornością, ale limitu nie ma.

Może klasa Vanguard? Skoro myśliwskie bazują na Astute?

Ametyst Faradobus napisał(a):Jak z tym traktorem, który trzeba czasem oddać na szmelc.
No właśnie to nie było tak... Hiszpanie pozbyli się tego okrętu ze względu na przerastające ich koszty eksploatacji. Zastąpili ten lotniskowiec i jednocześnie zastąpili duży desantowiec do przewozu czołgów Hernán Cortés jednym okrętem czyli okrętem desantowo-lotniczym Juan Carlos I. Nie wiem jaki był stan techniczny Principe de Asturias - może faktycznie kiepski, ale nie ze względu na wiek okrętu (jeśli już to z niedofinansowania), bo jednostki z lat 80-tych pływają do dzisiaj z powodzeniem w wielu flotach, jak są modernizowane i dobrze utrzymane. USA utrzymuje lotniskowce zbudowane jeszcze w latach 70-tych (takie z lat 80-tych też mają) i nic im specjalnie nie dolega, podobnie jak krążowniki typu Ticonderoga - wycofali pierwszych 5 (ze starszymi rozwiązaniami uzbrojenia), ale reszta służy dalej... choć pewnie powoli ich czas się kończy, ale raczej dlatego, że nie warto ich modernizować, skoro nie przewyższają niszczycieli Arleigh Burke.

Ametyst Faradobus napisał(a):No ja myślę, że pierwsze co byśmy zrobili to właśnie włączyli lotniskowiec do elementu centralnego Gwardii, a dopiero później stopniowo myśleli byśmy to gwardiach lenników, którzy poza Półwyspem obecne raczej nie za bardzo koncentrują się na siłach morskich.
Obecny ORB "Rewolucja Marcowa" pójdzie więc do elementu centralnego, drugi podobny jest w moim kontyngencie, a po wycofaniu ORB "Rzesza Bialeńska" (ten mniejszy - 10100 ton standard) to ja go do gwardii przytulę (napisze w tej sprawie do Prezydent, o zgodę na ponadnormatywny).

Przy czym, żeby było jasne - okręty wycofane z MW RB tracą dotychczasowe nazwy i nowi właściciele nazywają je po swojemu. Marynarka Wojenna RB zgodnie z tradycjami marynarek wojennych nazywać będzie nowe okręty korzystając z nazw tych wycofanych.

Ametyst Faradobus napisał(a):No i właśnie tu bym wykorzystał okazję i zachęcił w ten sposób przynajmniej część lenników do rozbudowy własnych sił morskich. Sam mogę jedną taką korwetę przygarnąć.
Widzę w tym jeden "drobny" problem... część lenników nie ma dostępu do morza. Takowy ma twoje lenno (jedno), lenno Thomasa i moje. Było jeszcze Andrzeja, ale on jak na razie pauzuje. MA takowe tez Iwan... ale nie wiem czy on nie chce raczej odrębnie, w ramach nawiązywania do Brodrii?

A co do korwet to proponuje przygarnąć dwie - parka się lepiej chowa.

Ametyst Faradobus napisał(a):Tak, w ten sposób stopniowo budowalibyśmy ten segment morski Gwardii. Dobrze byłoby przy tej okazji zorganizować stosowne szkolenia dla służących w Gwardii, aby mogli oni nabyć odpowiednie umiejętności.
Co więcej, po utworzeniu odpowiednich sił morskich gwardii należałoby okresowo robić ćwiczenia wraz MW RB.

Ametyst Faradobus napisał(a):
Cytat:Pytanie czy dalszy rozwój korwet ma iść w kierunku wymiany K-40 na kolejne jednostki typu K-160 (są to jednostki znacznie mniejsze bo o wyporności 640 t) czy należałoby by poszukać nowoczesnych korwet o wielkości zbliżonej do K-40? Można by iść w kierunku jednostek o podobnej wielkości, tylko nowocześniejszych np. wzorowanych na niemieckim typie 130.

A dałoby się te dwie wizje jakoś połączyć?


Cytat:W tej sytuacji można by zrezygnować z korwet K-40, zachować tylko K-160, ewentualnie podwoić ich liczbę – a pozostałe 4 jednostki typu K-40 zastąpić jakimiś fregatami, który byłoby bardziej przydatne w obecnej sytuacji.

No to też brzmi rozsądnie. Wtedy właśnie będziemy mogli stopniowo przekazywać K-40 w ręce lenników, co jak rozumiem ma być procesem rozłożonym na kilka tygodni/miesięcy.
Myślę, ze połączeniem koncepcji będzie po wycofaniu 8 korwet K-40 oraz 2 fregat F-20 - zbudowanie jeszcze 4 korwet typu K-160 (czyli jednostek mniejszych) oraz czterech jednostek większych czyli albo 4 fregaty wg. zmodyfikowanego typu F-145 z nieco silniejszym uzbrojeniem (czyli bazujące na MEKO 200AN, a nie MEKO 200SAN), albo dwie takie fregaty i dwa niszczyciele D-80M/D-990(D-80B).

Ametyst Faradobus napisał(a):Czyli podobnie jak w korwetami. Zastanawiałem się też na jakiej zasadzie prowadzić to rozdawnictwo i wpadłem na pomysł, aby Siły Zbrojne i władze Rzeszy zorganizowały "targi zbrojeniowe", gdzie po prostu wystawilibyśmy wszystko, czego armia chce się pozbyć, a zainteresowani lennicy mogliby na stosownych warunkach (tj z przeznaczeniem do kontyngentu lub po prostu dla własnej gwardii) otrzymywać ten sprzęt. Oczywiście wcześniej strategicznie ważne jednostki trafiłyby do elementu centralnego.

Pomysł dobry... takie targi zorganizuję, co prawda przed urlopem nie zdążę - bo aby to dobrze zrobić to trzeba jednak "podziubać", ale tez nowe okręty musza się jakiś czas budować to nie ma problemu.


Wiadomości w tym wątku
RE: Działania modernizacyjne w Marynarce Wojennej. - przez Ronon Dex - 01-09-2020 19:31



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości