23-09-2020 19:51
Kilka kolejnych pomysłów przyszło mi do głowy.
1. Proponuję wprowadzić zasadę, że rektora UB wybiera społeczność uniwersytecka - pracownicy i studenci z odpowiednią wagą głosu - na określony czas (pół roku na przykład). Jeżeli jednak taki wybór nie zostanie dokonany, bo na przykład jest marazm, Prezydent na czas nieokreślony powołuje p.o. rektora. Moim zdaniem to będzie ciekawe rozróżnienie i bodziec ambicjonalny - jeżeli ktoś będzie chciał być pełnoprawnym rektorem to niech pobudzi kolegów, aby się zebrali, porozmawiali i go wybrali. Prezydent niech nominuje jedynie takiego administratora na czas kryzysu.
2. Obecne prawo chyba nie przewiduje nadawania magistra osobom, które nie ukończyły studiów, ale wykazują się aktywnością na odpowiednim poziomie. Tu proponuję podzielić tytuły na naukowe (profesor, doktor) oraz zawodowe. Te drugie będą mogły być nadawane za osiągnięcie odpowiednich kompetencji zawodowych - albo poprzez ukończenie studiów albo za aktywną pracę. Krótko mówiąc ktoś, kto uważa że jego działalność jako np lennika jest na odpowiednio wysokim poziomie będzie mógł ubiegać się na UB o tytuł magistra administracji albo rolnictwa. Jeżeli tak samo uzna właściciel aktywnej firmy to władze UB będą mogły go mianować magistrem ekonomii.
Poza tym proponuję wyróżnić cztery rodzaje tytułu zawodowego: magister (wariant bazowy), inżynier (nauki ścisłe i techniczne), lekarz (medycyna) oraz magister sztuk (działalność artystyczna).
3. Zastanawiam się, czy do naszego prawa nie wprowadzić luki umożliwiającej powołanie w przyszłości uczelni innych niż UB. To pewnie jest daleka perspektywa, ale jeśli jakiś lennik albo wolne miasto chciałyby utworzyć u siebie szkołę wyższą to może warto by to umożliwić? Oczywiście istniałyby pewne ograniczenia np że uniwersytetem byłby tylko UB, a mniejsze uczelnie zajmowałyby się tylko jedną dyscypliną. Do rozważenia.
4. Nie wiem, czy statut UB nadal obowiązuje. Nie mogę znaleźć go w tym dziale, więc chyba zwrócę się w tej sprawie do Rady Republiki. Może warto jednak spisać nowy, albo po prostu zawrzeć podstawowe zasady funkcjonowania UB w ustawie o szkolnictwie (np jako osobny jej rozdział), a sprawy nieuregulowane pozostawić do rozstrzygnięcia przez Prezydenta albo Rektora? Statut to w naszych warunkach taki dziwny bufor między ustawą i praktyką.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

