Ametyst Faradobus napisał(a):Ja tam nie mam pretensji do Akrypy, bo większa część jej kadencji była dobra.Ale ja również nie mam nic do samej prezydentury Akrypy... nie powiem złego słowa o jej polityce wewnętrznej i zagranicznej, co więcej będąc pierwotnie bardzo sceptyczny co do tej prezydentury - byłem bardzo mile zaskoczony jej rządami.
Niestety chyba zabrakło pod koniec zapału, może to i słuszne, że kadencje zmniejszamy do 4 miesięcy, sam wiem po sobie, że pod koniec 6-miesięcznej byłem zadowolony, że już się kończy.
Ametyst Faradobus napisał(a):Po prostu teraz mogłaby dać znak życia i wyznaczyć zastępcę.I żeby było całkowicie jasne - to jest jedyny zarzut jaki mam do Akrypy, jako Prezydent RB.
Niejednego z nas przytłaczał już real, niejednemu wypadł wyjazd, nagłe obowiązki rodzinne czy zawodowe itd. Samo życie, ale wystarczy wejść na Forum, napisać jedno zdanie, wyznaczyć zastępującego i nikt nie ma o to pretensji (byłoby to głupie gdyby ktoś miał), ani nie jest to powodem do negatywnej oceny sprawowania urzędu.
Ametyst Faradobus napisał(a):No niestety, ale system prezydencki ma to do siebie, że nie działa bez prezydenta. Odwołanie nieaktywnrgo szefa państwa jest w takich sytuacjach techniczną koniecznością.
I tylko dlatego taki zapis jest potrzebny i tylko dlatego poparłem w głosowaniu odwołanie Akrypy z urzędu. Państwo musi działać, nawet wtedy gdy komuś na urzędzie coś wypadnie, obłożnie zachoruje, nagle straci dostęp do Netu etc. To zabieg techniczny.
I przypomnę raz jeszcze: takie zapisy prawa istnieją u nas od bardzo dawna... w mojej propozycji zmian nie ma niczego nowego, tylko kwestia zmiany słowa "Parlament" na "Zgromadzenie Narodowe":
Dotychczasowe brzmienie tego zapisu z dotychczasowej ustawy:
Artykuł 3.
[Absencja niezapowiedziana]
[...]
4. Jeżeli niezapowiedziana absencja przekracza tydzień, Parlament podejmuje uchwałę odwołującą Prezydenta, a następcą Prezydenta zostaje kolejna osoba w linii sukcesji prezydenckiej.
Proponowane nowe brzmienie:
Jeżeli niezapowiedziana absencja przekracza tydzień, Zgromadzenie Narodowe podejmuje uchwałę odwołującą Prezydenta, a następcą Prezydenta zostaje kolejna osoba w linii sukcesji prezydenckiej.
Ot i cała zmiana... gdzie tu jakieś zaostrzenie zasad? Jest to co było, tylko organ odwołujący ulega zmianie. W dalszych zapisach wprowadziłem tylko kwestię wiceprezydenta, skoro taka możliwość zapisujemy w konstytucji.
Co więcej - Ustawa o absencji Prezydenta Republiki Bialeńskiej, została wprowadzona do Biuletynu Ustaw w takim brzmieniu (z tymi 7 dniami) właśnie działaniami Akrypy, która na początku działań na naszym nowym Forum, pełniąc obowiązki ministra była odpowiedzialna za analizę przeszłych aktów prawnych i te nie budzące wątpliwości były przez nią umieszczane w Biuletynie Ustaw, a te budzące wątpliwości lub wymagające zmian były ponownie dyskutowane i głosowane w Parlamencie (zwykle po wprowadzeniu zmian).
