Problem polega na tym, że prawnie nie przewidzieliśmy takiej sytuacji...
Ustawa Ordynacja Wyborcza stanowi, że:
Artykuł 6.
[Terminy i sposób przeprowadzenia wyborów]
1. Prezydent wydaje postanowienie dotyczące wyborów do Rady Republiki nie później niż 14 dni przed końcem kadencji Rady Republiki.
2. Postanowienie Prezydenta określa:
a) termin wyborów;
b) termin przedstawienia prezydentowi do weryfikacji i zatwierdzenia spisów wyborców z poszczególnych regionów.
c) termin przedstawienia kandydatów na członków Rady Republiki.
[...]
Jednak Prezydent nie raczyła tych czynności wykonać w nakazanym Konstytucją terminie.
Artykuł 14.
[Skład]
[...]
3. Kadencja Rady Republiki trwa 3 miesiące.
[...]
Mamy więc problem, ponieważ nie przewidzieliśmy sytuacji, że Głowa Państwa nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Jest tylko przewidziana sytuacja, gdy z obowiązku wyboru przedstawiciela nie wywiązują się władze regionów i wtedy wyboru dokonuje ZN... tylko, że nie mamy do czynienia w taką sytuacją.
Jednak można oprzeć się na zapisie ustawy Ordynacja Wyborcza stanowiącym, że:
Artykuł 7.
[Zasady uzupełniania składu w przypadku niewywiązania się regionu z obowiązku wyłonienia członka Rady]
[...]
5. Do czasu uzupełnienia składu Rady Republiki przez Zgromadzenie Narodowe, Prezydent dokonuje za pomocą postanowienia tymczasowego uzupełnienia składu Rady Republiki mogąc wydłużyć kadencję dotychczasowemu członkowi Rady Republiki lub powołać w jego miejsce inną osobę.
[...]
Prawo daje więc Prezydentowi prawo przedłużenia kadencji członkowi Rady Republiki... co prawda przewidziano to dla innych sytuacji, ale uprawnienie jednak jest.
Moim osobistym zdaniem należałoby wydać dwa postanowienia:
- jedno o przedłużeniu (ale imiennie, po kolei wszystkim członkom Rady) kadencji zasiadania w Radzie Republiki - do czasu powołania Rady Republiki III Kadencji.
- drugie określające termin wyborów do Rady Republiki, który należałoby określić powiedzmy na powiedzmy jakiś ostatni dzień października, czyli po zakończeniu elekcji prezydenckiej i z odpowiednim czasem dla regionów.
Sytuacja nieco podobna do realowych wyborów prezydenckich w naszym grajdole ostatnio... też trzeba było nieco naciągnąć prawo z tym terminem, ale jednocześnie trzeba było znaleźć wyjście z sytuacji wcześniej nieprzewidzianej.
Co byśmy nie zrobili to prawo zostało złamane, ale przez Prezydent, która została odwołana i to właśnie na skutek nie wywiązywania się ze swoich obowiązków - nie mamy na to wpływu, nie masz na to wpływu, ani Ty jako osoba która przejęła obowiązki, ani ja jako przewodniczący Rady Republiki. Musimy znaleźć wyjście z sytuacji, którą wytworzył ktoś inny i zdając sobie sprawę, że prawo już zostało złamane - po prostu postępować w jak najlepszym interesie RB i starać się być jak najbliżej prawa, w każdym razie jego "ducha", bo "litera" już została złamana i to nie z naszej winy.
Ustawa Ordynacja Wyborcza stanowi, że:
Artykuł 6.
[Terminy i sposób przeprowadzenia wyborów]
1. Prezydent wydaje postanowienie dotyczące wyborów do Rady Republiki nie później niż 14 dni przed końcem kadencji Rady Republiki.
2. Postanowienie Prezydenta określa:
a) termin wyborów;
b) termin przedstawienia prezydentowi do weryfikacji i zatwierdzenia spisów wyborców z poszczególnych regionów.
c) termin przedstawienia kandydatów na członków Rady Republiki.
[...]
Jednak Prezydent nie raczyła tych czynności wykonać w nakazanym Konstytucją terminie.
Artykuł 14.
[Skład]
[...]
3. Kadencja Rady Republiki trwa 3 miesiące.
[...]
Mamy więc problem, ponieważ nie przewidzieliśmy sytuacji, że Głowa Państwa nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Jest tylko przewidziana sytuacja, gdy z obowiązku wyboru przedstawiciela nie wywiązują się władze regionów i wtedy wyboru dokonuje ZN... tylko, że nie mamy do czynienia w taką sytuacją.
Jednak można oprzeć się na zapisie ustawy Ordynacja Wyborcza stanowiącym, że:
Artykuł 7.
[Zasady uzupełniania składu w przypadku niewywiązania się regionu z obowiązku wyłonienia członka Rady]
[...]
5. Do czasu uzupełnienia składu Rady Republiki przez Zgromadzenie Narodowe, Prezydent dokonuje za pomocą postanowienia tymczasowego uzupełnienia składu Rady Republiki mogąc wydłużyć kadencję dotychczasowemu członkowi Rady Republiki lub powołać w jego miejsce inną osobę.
[...]
Prawo daje więc Prezydentowi prawo przedłużenia kadencji członkowi Rady Republiki... co prawda przewidziano to dla innych sytuacji, ale uprawnienie jednak jest.
Moim osobistym zdaniem należałoby wydać dwa postanowienia:
- jedno o przedłużeniu (ale imiennie, po kolei wszystkim członkom Rady) kadencji zasiadania w Radzie Republiki - do czasu powołania Rady Republiki III Kadencji.
- drugie określające termin wyborów do Rady Republiki, który należałoby określić powiedzmy na powiedzmy jakiś ostatni dzień października, czyli po zakończeniu elekcji prezydenckiej i z odpowiednim czasem dla regionów.
Sytuacja nieco podobna do realowych wyborów prezydenckich w naszym grajdole ostatnio... też trzeba było nieco naciągnąć prawo z tym terminem, ale jednocześnie trzeba było znaleźć wyjście z sytuacji wcześniej nieprzewidzianej.
Co byśmy nie zrobili to prawo zostało złamane, ale przez Prezydent, która została odwołana i to właśnie na skutek nie wywiązywania się ze swoich obowiązków - nie mamy na to wpływu, nie masz na to wpływu, ani Ty jako osoba która przejęła obowiązki, ani ja jako przewodniczący Rady Republiki. Musimy znaleźć wyjście z sytuacji, którą wytworzył ktoś inny i zdając sobie sprawę, że prawo już zostało złamane - po prostu postępować w jak najlepszym interesie RB i starać się być jak najbliżej prawa, w każdym razie jego "ducha", bo "litera" już została złamana i to nie z naszej winy.
