27-09-2020 18:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2020 18:35 przez Karol Medycejski.)
Nie Rononie, nie jest tak, jak piszesz. Tyle chociaż dobrego, że ten galimatias nie wynika ze złej woli, tylko z nieporozumienia.
Przede wszystkim, należy pamiętać o hierarchii aktów prawnych. Oczywiście, fajnie by było, gdyby konstytucja i akty niższego rzędu były w 100% kompatybilne, ale nie są. I to akurat wynika z ustawodawstwa, które nie zostało dostosowane do ustawy zasadniczej, a nie odwrotnie. Konstytucja nie zna trybu rozpisywania wyborów członków RR z regionów przez Prezydenta, więc nie ma to znaczenia, czy uchybienie terminowi wynika z winy Prezydenta, czy regionu. Termin zawity został przekroczony, uprawnienie regionu wygasa i tyle.
I teraz, co można, a nawet należy zrobić. Prezydent lub osoba pełniąca obowiązki powinna wyznaczyć tzw. tymczasowych DWÓCH CZŁONKÓW RR, za tych pochodzących z regionów i złożyć wniosek do ZN (moim zdaniem, patrząc celowościowo, powinien zrobić to niezwłocznie) o wybór i powołanie tych dwóch członków. I to nie jest uprawnienie, a obowiązek Prezydenta, podobnie jest też obowiązkiem ZN wybór i powołanie tych dwóch członków.
Dalej, Prezydent powinien powołać trzeciego członka, nie "tymczasowego", a "stałego". To nie wymaga od niego żadnych dodatkowych działań, więc wyznaczanie członka tymczasowego jest nieuprawnione. Jedynie można by to uzasadnić w ten sposób (tj. powołanie go później), gdyby istniał obowiązek powołania całej Rady Republiki jednocześnie. Ale to jest niemożliwe, bo przypominam, że Prezydent jest uprawniony do POWOŁANIA tylko jednego członka. Resztę powołują regiony lub ZN. Problem, który zauważam na przyszłość, to jednolita kadencja RR i jak ją wówczas liczyć. Od powołania pierwszego członka, czy ostatniego? To trzeba będzie zmienić i kadencja powinna być indywidualna, albo niech regiony/ZN dokonują jedynie WYBORU, a całą Radę POWOŁUJE Prezydent.
I tak to powinno wyglądać. A argumentu z niepokrywaniem się wyborów do RR i Prezydenta to już kompletnie nie pojmuję. Chyba, że chodzi o jakieś polityczne rozgrywki.
Przede wszystkim, należy pamiętać o hierarchii aktów prawnych. Oczywiście, fajnie by było, gdyby konstytucja i akty niższego rzędu były w 100% kompatybilne, ale nie są. I to akurat wynika z ustawodawstwa, które nie zostało dostosowane do ustawy zasadniczej, a nie odwrotnie. Konstytucja nie zna trybu rozpisywania wyborów członków RR z regionów przez Prezydenta, więc nie ma to znaczenia, czy uchybienie terminowi wynika z winy Prezydenta, czy regionu. Termin zawity został przekroczony, uprawnienie regionu wygasa i tyle.
I teraz, co można, a nawet należy zrobić. Prezydent lub osoba pełniąca obowiązki powinna wyznaczyć tzw. tymczasowych DWÓCH CZŁONKÓW RR, za tych pochodzących z regionów i złożyć wniosek do ZN (moim zdaniem, patrząc celowościowo, powinien zrobić to niezwłocznie) o wybór i powołanie tych dwóch członków. I to nie jest uprawnienie, a obowiązek Prezydenta, podobnie jest też obowiązkiem ZN wybór i powołanie tych dwóch członków.
Dalej, Prezydent powinien powołać trzeciego członka, nie "tymczasowego", a "stałego". To nie wymaga od niego żadnych dodatkowych działań, więc wyznaczanie członka tymczasowego jest nieuprawnione. Jedynie można by to uzasadnić w ten sposób (tj. powołanie go później), gdyby istniał obowiązek powołania całej Rady Republiki jednocześnie. Ale to jest niemożliwe, bo przypominam, że Prezydent jest uprawniony do POWOŁANIA tylko jednego członka. Resztę powołują regiony lub ZN. Problem, który zauważam na przyszłość, to jednolita kadencja RR i jak ją wówczas liczyć. Od powołania pierwszego członka, czy ostatniego? To trzeba będzie zmienić i kadencja powinna być indywidualna, albo niech regiony/ZN dokonują jedynie WYBORU, a całą Radę POWOŁUJE Prezydent.
I tak to powinno wyglądać. A argumentu z niepokrywaniem się wyborów do RR i Prezydenta to już kompletnie nie pojmuję. Chyba, że chodzi o jakieś polityczne rozgrywki.

