• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wniosek o przedłużenie kadencji Rady Republiki.
#9
Karol Medycejski napisał(a):A argumentu z niepokrywaniem się wyborów do RR i Prezydenta to już kompletnie nie pojmuję. Chyba, że chodzi o jakieś polityczne rozgrywki.
Nie chodzi o żadne rozgrywki... tylko o uniknięcie sytuacji, ze X startuje do RR i jednocześnie na Prezydenta, przy czym zostaje wybrany do RR i za parę dni musi rezygnować, a my musimy przeprowadzać kolejne wybory członka RR, oczywiście z tymczasowym mianowaniem przez Prezydenta kogoś na ten czas. To niestety "uroki" zabawy w małym gronie ludzi.

Nie wiem o co mnie podejrzewasz, ale prawda jest taka, że gdybym wyraźnie tutaj o tym nie napisał i nie złożył tego powyższego wniosku (dalej twierdzę, że to najlepsze wyjście sytuacji, skoro prawo i tak zostało przez prezydent złamane) - to idę o zakład, że przez najbliższe tygodnie nikt by sprawy nie zauważył (skoro nie zauważył wcześniej) i by sobie to tak trwało... pewnie do czasu wyboru nowego Prezydenta, który porządkują sprawy zapewne by zauważył "przeterminowanie" kadencji Rady Republiki.

Karol Medycejski napisał(a):]Konstytucja nie zna trybu rozpisywania wyborów członków RR z regionów przez Prezydenta
Ale znowu wynikająca z niej ustawa stwierdza, że termin jest określany przez Prezydenta stosownym postanowieniem oraz, że Prezydent zatwierdza listy wyborcze, a więc regiony nie mogą sobie przeprowadzić tych wyborów samodzielnie.

Definitywnie wymaga to zrobienia porządku... w naszych aktach prawnych i uczynienie ich kompatybilnymi.

Karol Medycejski napisał(a):Problem, który zauważam na przyszłość, to jednolita kadencja RR i jak ją wówczas liczyć. Od powołania pierwszego członka, czy ostatniego? To trzeba będzie zmienić i kadencja powinna być indywidualna, albo niech regiony/ZN dokonują jedynie WYBORU, a całą Radę POWOŁUJE Prezydent.
Faktycznie trzeba to wszystko uregulować na przyszłość... bo jak widać trafiła nam się sytuacja, której nie przewidzieliśmy. To też urok tej zabawy... akty prawne są krótkie i jest ich niewiele, a więc trafiają nam się sytuacje których nie przewidzieliśmy.

Zdecydowanie się zgadzam, że trzeba to (nauczeni doświadczeniem) odpowiednio uregulować... bo nie wiem czemu nie wzięliśmy pod uwagę, że wybrany przez nas Prezydent przestanie się wywiązywać z obowiązków. Może dlatego, że od czasu gdy obroniliśmy niepodległość, uwolniliśmy się od "opieki" Sarmacji i pozbyliśmy zdrajców, którzy chcieli nas sprzedać dotychczasowi Prezydenci należycie wywiązywali się z ciążących na nich obowiązków i zapewne podświadomie założyliśmy, że tak już będzie i że nie trafi nam się Prezydent, który nagle sobie "bez słowa" i bez wyznaczenia "zastępcy" naszą zabawę "odpuści" i tym samym spowoduje problemy.

Musimy na przyszłość (nauczeni doświadczeniem) opisać i wprowadzić do prawa odpowiednie rozwiązania regulujące możliwy problem wynikły z niefrasobliwości czy nagłego odejścia/odwołania Prezydenta.

Tak czy inaczej na razie tymczasowych członków RR mamy, bo p.o. Prezydenta przedłużył kadencję dotychczasowym (nigdzie nie jest napisane, że nie musi wyznaczyć innych) i na chwilę obecną jest OK - Rada funkcjonuje, tylko termin tego funkcjonowania budzi wątpliwość.

Pozostaje teraz pytanie co robić dalej:

1/ Przymknąć oko na to rozwiązanie jaki zaproponowałem i jakie zaaprobował (wydając postanowienie) p.o. Prezydenta, poczekać na wybory Prezydenckie i potem spokojnie wybrać nową Radę, a następnie opracować i przyjąć odpowiednie zmiany prawne, które zabezpieczą nas na przyszłość przed ewentualnym powtórzeniem się problemu.

2/ Faktycznie po prostu ogłosić nowe wybory do Rady akceptując fakt, że zbiegną się z wyborami prezydenckimi i może być z tego zamieszanie (no fakt, aktywność to nabije na pewno)... wybory będą po terminie, ale będą i uprawnienia regionów zostaną uszanowane. W tym przypadku po prostu odbywają się najbliższym możliwym terminie, skoro były niemożliwe we właściwym, bo była Prezydent ich nie ogłosiła.

3/ Postąpić tak jak proponujesz czyli uznać, że regiony nie dokonały wyboru (choć tylko i wyłącznie z winy byłej Prezydent), pozbawić je tej możliwości (bo wybrani członkowie RR będą już na całą kadencję) i wybrać członków Rady Republiki w ZN.

Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, choć tak na spokojnie stwierdzam, że te minusy nie są duże... W zasadzie nasze grono jest tak małe, że w przypadku Rzeszy nie ma wielkiej różnicy czy wyboru dokona Sejm Rzeszy czy Zgromadzenie Narodowe, a drugiej strony jak na razie w DB to w ogóle był problem ze znalezieniem kandydata. Może więc zaakceptowanie tego, że regiony zostały pozbawione możliwości wyboru z wyłącznie z winy byłej Prezydent nie będzie takie trudne.

Zasadniczo osobiście mogę jak najbardziej zaakceptować rozwiązanie nr 3 czyli to proponowane przez Ciebie, wydanie nowego postanowienia p.o. Prezydenta jak sądzę też nie będzie problemem (jeżeli p.o. Prezydenta przychyli się do takiego rozwiązania) - ale dobrze by było aby głos zabrali przywódcy regionów... choć jeśli chodzi o DB może być z tym problem, bo oficjalnie jest to Akrypa. Ale przynajmniej niech się Ametyst wypowie w temacie pozbawienia zarządzanego przez niego regionu (nie z winy tegoż regionu) prawa do samodzielnego wyboru członka Rady Republiki.

Jak sądzę, wszystkim nam zależy na dobru Państwa i sprawnemu funkcjonowaniu jego organów, choć zdanie co do szczegółów możemy mieć inne... a więc może uda się nam wypracować rozwiązanie, akceptowalne przez wszystkich, a potem je wprowadzić w życie.


Wiadomości w tym wątku
RE: Wniosek o przedłużenie kadencji Rady Republiki. - przez Ronon Dex - 27-09-2020 19:12



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości