Nie zamierzam krytykować... Zresztą wyraziłem to już wyraźnie publicznie w dyskusji nad zmianą pewnej ustawy. Poza samą końcówką Twoja prezydentura była dobra i jak już napisałem byłem tym mile zaskoczony.
Na koniec trochę nie wyszło (a wystarczyło wyznaczyć zastępującego) i może, słusznie, że skróciliśmy kadencje do 4 miesięcy - łatwiej będzie się "sprężyć". No i teraz będzie łatwiej gdy można powołać swojego "wice".
Na koniec trochę nie wyszło (a wystarczyło wyznaczyć zastępującego) i może, słusznie, że skróciliśmy kadencje do 4 miesięcy - łatwiej będzie się "sprężyć". No i teraz będzie łatwiej gdy można powołać swojego "wice".
