Generalnie powinniśmy być tolerancyjni, jestem za... no oczywiście nie w przypadku katorotryjczyków, bo oni się tak źle kojarzą, że obrzydzenie bierze... prawie jak katole w realu. Może to mój problem, ale nie potrafię oddzielić v-katoli od real-katoli, po prostu.... budzą obrzydzenie. Dla mnie to tak jakby bawić się w obozy koncentracyjne... niby wiemy, że to wirtualna zabawa, ale opór moralny istnieje, bo wszystko ma swoje granice.... nawet zabawa. Zabawa w katoli... gorzej jak w Hitlera i Stalina do kupy. Jakoś przekracza to moje granice moralności, nawet wirtualnej. Ale to tylko moje prywatne zdanie...
|
Ametyst Faradobus - Prezydent Przyszłości!
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
