24-10-2020 17:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2020 17:16 przez Karol Medycejski.)
Ja naprawdę dobrze życzę Dreamlandowi i dlatego wciąż liczę na to, że nie nawiążą żadnych unii, ani też nie dokonają anschlussu eks-sarmackich państewek. Owszem, nagły zastrzyk nowej ludności po okresie takiej wegetacji jest kuszący, ale to nie może skończyć się dobrze. No niestety, ale wieloktronie mogliśmy przekonać się, że przebywanie na sarmackim forum, czy jakimkolwiek skrawku tamtejszej infrastruktury, kształtuje w ludziach dość specyficzną mentalność, która dla Dreamlandu będzie czymś niesamowicie inwazyjnym. Obawiam się, że także niestety jadowitym, zaś w dłuższej perspektywie zabójczym.
Nie niepokoiłoby jeszcze przejście jednej lub dwóch osób, jakichś politycznych dysydentów. Miało to zresztą już miejsce w przeszłości, choć Dreamlandowi także raczej się nie opłaciło. No ale nie takie masowe "uchodźctwo"? Wyobrażacie co by się działo, jakby taki (co do liczebności i osobowości) tłumek zapukał do nas? Ja nie mam nic do pojedynczych osób z Sarmacji, które często podczas swoich gościnnych pobytów zagranicą zachowują się bardzo w porządku. Z moich obserwacji wynika jednak, że w grupie i przy stałym osiedleniu zaczyna przebijać u większości stara mentalność plemienna, która niczym rak od środka toczy v-organizm.
Nie niepokoiłoby jeszcze przejście jednej lub dwóch osób, jakichś politycznych dysydentów. Miało to zresztą już miejsce w przeszłości, choć Dreamlandowi także raczej się nie opłaciło. No ale nie takie masowe "uchodźctwo"? Wyobrażacie co by się działo, jakby taki (co do liczebności i osobowości) tłumek zapukał do nas? Ja nie mam nic do pojedynczych osób z Sarmacji, które często podczas swoich gościnnych pobytów zagranicą zachowują się bardzo w porządku. Z moich obserwacji wynika jednak, że w grupie i przy stałym osiedleniu zaczyna przebijać u większości stara mentalność plemienna, która niczym rak od środka toczy v-organizm.

