28-10-2020 19:15
Przyznam, że dla mnie sytuacja gdy ustawa wchodzi w życie, a "po chwili" może być zawieszona też jest trochę "dziwna"... choć chyba w realu spotykana np. gdy TK stwierdza niezgodność z Konstytucją (i nie "piję" tutaj do aktualnej sytuacji i przynajmniej kontrowersyjnego TK - jako takiego... takie sytuacje bywały w czasie gdy ten TK był całkowicie normalny i nie budził wątpliwości co do jego legalności), ale to jednak nieco inna kwestia. Dlatego jeżeli składam projekt to staram się pamiętać (nie zawsze pamiętałem) o tym by wpisywać wejście w życie 48 po opublikowaniu.
Należałoby się zastanowić czy nie należałoby dokonać zmian prawnych narzucających vacatio legis minimum 48-godzinne (czyli "z klucza" mamy 48 godzin chyba, że w ustawie zapisano termin dłuższy. Zgadzam się jednak, że to sprawa odrębna i nie dotyczy tego o czym mamy się wypowiedzieć w obrębie tego tematu. Do tego czasu proponuję by do projektów wpisywać te 48-godzin, a jak ktoś o tym zapomni to niech Przewodniczący ZN o tym przypomina, bo zawsze można dać autopoprawkę bez konieczności jej głosowania.
Należałoby się zastanowić czy nie należałoby dokonać zmian prawnych narzucających vacatio legis minimum 48-godzinne (czyli "z klucza" mamy 48 godzin chyba, że w ustawie zapisano termin dłuższy. Zgadzam się jednak, że to sprawa odrębna i nie dotyczy tego o czym mamy się wypowiedzieć w obrębie tego tematu. Do tego czasu proponuję by do projektów wpisywać te 48-godzin, a jak ktoś o tym zapomni to niech Przewodniczący ZN o tym przypomina, bo zawsze można dać autopoprawkę bez konieczności jej głosowania.
