Cytat:Widząc, że Ronon nie rozumiał konceptu zwróciłam mu na to uwagę, że jeśli to zostanie zrealizowane to będzie musiał przenieść się w inne miejsce właśnie dlatego by uniknąć sytuacji by poczuł się wyrolowany za plecami. Jak widać nie naciskałam na to mocno tylko właśnie chciałam rozjaśnić tą kwestie jak najszybciej a Ronon oczywiście od razu zareagował ostro ale jeszcze "pokojowo" jeśli za pokojowe można uznać straszenie śmigłowcami szturmowymi.
Po raz kolejny... ale ile razy można powtarzać to samo? Czytanie ze zrozumieniem sprawia problem?
Zakulisowo (PW, komunikatory) - a nie normalnie czyli po ludzku czyli publicznie na Forum zaczęliście kombinować jak tutaj spowodować by ktoś się musiał przenieść.
Otóż okazuje się, że nie musi... nie mieliście akceptacji Prezydenta by przymusowo wywłaszczać kogokolwiek z jego ziem. Co prezydent dość dobitnie wyraził we wiadomym temacie.
Mam takie samo prawo jak Wy do tych ziem... a nawet mam większe - bo wyście dopiero je chcieli mieć, a mnie (i jak się okazuje Thomasowi) zostały one przyznane dużo wcześniej i to całkowicie zgodnie z prawem. Owszem w razie czego będę ich bronił wszelkimi dostępnymi metodami... Takie mam prawo - bo zostały mi prawnie nadane.
Nie podjęliście normalnej próby negocjacji... nawet się nie staraliście włączyć osoby zainteresowanej do Waszych zakulisowych knowań.
Gdybyście chcieli to załatwić po ludzku, to po prostu podjęlibyście normalne rozmowy - choćby pytając czy nie mógłbym się przenieść gdzie indziej. Może gdybyście zaczęli gadać ze mną normalnie to byśmy się dogadali, bo pikselek mamy całą masę. Ale nie... woleliście zakulisowo, knuć i postawić innych przed faktem dokonanym. Bo jak rozumiem z Thomasem, który ma lenno po sąsiedzku też nikt nie rozmawiał.
Pokazałeś/łaś (diabli wiedzą... nie znam się na transseksualiźmie wirtulanym) swoje prawdziwe oblicze... nie chcesz się dogadać, nie chcesz negocjować - tylko "walisz focha" jak coś nie idzie po Twojej myśli. Nie będę publicznie gadać, bo mam jakieś religijne "coś". Dziwnie się to zbiegło z Twoimi zakulisowymi knowaniami. Bardzo wygodne tłumaczenie... knuję po PW i na komunikatorach, bo jakaś religia zabrania mi publicznie i normalnie negocjować... Dosłownie żałosne.
Na przyszłość... chcecie cokolwiek uzgodnić - to od tego jest Forum i publiczne wypowiedzi. Każde zakulisowe knowania budzą wątpliwości co do intencji.
W każdym razie macie dość pikseli by swoje pomysły realizować - nie wiem po co chcieliście sięgać po te należące do innych, którzy w Waszym pomyśle nie uczestniczyli. Całe to Twoje marudzenie tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że w innym temacie dokonałem całkowicie słusznej oceny Twojej "pazerności na piksele".
PS. Tak przy okazji jestem ciekawy czy Andrzej upoważnił do publikowania jego prywatnych wypowiedzi z jakiś komunikatorów? Bo ja sobie nie przypominam bym upoważniał Ciebie do publikowania moich wypowiedzi z PW...
