Najgorsza jest sytuacja gdy każdy chce rządzić swoim kawałkiem i nie mając nikogo nad sobą, nawet jeżeli ten "naczalnik" kompletnie się nie wtrąca w kształtowanie zarządzanych pod jego władzą terenów...
Osobiście jestem przeciwny tworzeniu na razie odrębnego regionu administracyjnego, dopóki w praktyce nie okaże się, że pomysł chwycił, zdobył chętnych do zabawy oraz odpowiednią aktywność działań. Jedna taka Dżamahirija nam starczy...
Już nie wspominam o fakcie, że aby stworzyć odrębny region administracyjny musiałbyś, Janku przeprowadzić stosowną inicjatywę ustawodawczą i doprowadzić do zmian prawnych, bo podział administracyjny RB jest zapisany w ustawie... czyli to nie jest stosowne miejsce, bo w Sejmie Rzeszy możesz zrobić coś w ramach Rzeszy Bialeńskiej. Chcąc utworzyć nowy region, przy okazji okroić istniejący to musisz ich do Zgromadzenia Narodowego, stworzyć odpowiedni projekt zmian ustawowych oraz uzyskać dla niego poparcie głosujących.
Osobiście jestem przeciwny tworzeniu na razie odrębnego regionu administracyjnego, dopóki w praktyce nie okaże się, że pomysł chwycił, zdobył chętnych do zabawy oraz odpowiednią aktywność działań. Jedna taka Dżamahirija nam starczy...
Już nie wspominam o fakcie, że aby stworzyć odrębny region administracyjny musiałbyś, Janku przeprowadzić stosowną inicjatywę ustawodawczą i doprowadzić do zmian prawnych, bo podział administracyjny RB jest zapisany w ustawie... czyli to nie jest stosowne miejsce, bo w Sejmie Rzeszy możesz zrobić coś w ramach Rzeszy Bialeńskiej. Chcąc utworzyć nowy region, przy okazji okroić istniejący to musisz ich do Zgromadzenia Narodowego, stworzyć odpowiedni projekt zmian ustawowych oraz uzyskać dla niego poparcie głosujących.
