12-11-2020 13:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-11-2020 18:59 przez Ametyst Faradobus.)
prof. net. dr h. c. mgr
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Powieść dawna Anonima Prudownickiego - bezcenne źródło do dawnych dziejów Polesia
Rotryjski najazd z końca drugiego wieku naszej ery, który przyniósł upadek starożytnych cywilizacji na terenie Wyspy Bialenii, jest dla historyka początkiem tak zwanych ciemnych wieków (Michalski II). Okres ten mylnie nazywany jest niekiedy "okresem pustki", co sugeruje że w tamtym czasie na obszarze tak ogromnym, jak Bialenia zanikło osadnictwo. W rzeczywistości sprawa wygląda nieco inaczej: erozji uległy przede wszystkim istniejące tu przez wieki rozwinięte struktury państwowe, które były zdolne do wytworzenia tego, co dziś służy nam jako źródła: kronik, dokumentów, przedmiotów, dóbr szeroko rozumianej kultury i sztuki. Państwa Sergiusza albo Optymiona II stały na dużo niższym poziomie kulturalnym i politycznym. Począwszy od trzeciego stulecia de facto aż do końca milenium mamy do czynienia ze źródłową czarną dziurą - do rekonstrukcji dziejów naszych ziem w tamtych stuleciach muszą nam wystarczyć szczątkowe relacje zaczerpnięte ze źródeł obcych, których zasób z uwagi na wyspiarskość Bialenii jest ograniczona, oraz znaleziska archeologiczne, o których wykorzystaniu już nieco mówiłem. Różnego rodzaju dane pochodzące z obydwu tych komponentów postaram się wykorzystywać w moich rozważaniach w miarę potrzeb i na bieżąco je omawiać. Nie można natomiast z góry zakładać zaistnienia w tym okresie totalnej pustki osadniczej, aczkolwiek zanik licznych ośrodków, zwłaszcza tych większych, i zwiększenie powierzchni obszarów niezasiedlonych wydaje się być logiczną konsekwencją upadku pierwszej bialeńskiej cywilizacji.
W przypadku Polesia przełom, z punktu widzenia historyka, stanowi wiek ósmy. Do niego bowiem odnoszą się najstarsze zapiski tak zwanej Powieści dawnej, jednego z najstarszych źródeł do badania drugiej cywilizacji bialeńskiej, które opowiadają bezpośrednio o sytuacji w interesującym nas regionie. Na początek warto pokrótce przedstawić ten niezwykły zabytek. Znamy go z czterech odpisów pochodzących z jedenastego i dwunastego stulecia. Podobno jeszcze niecałe dwieście lat temu w Wolnogradzie przechowywano dziewiątowieczny oryginał (albo po prostu jeden z najstarszych odpisów), aczkolwiek brak kopii czy dokładniejszych informacji nie pozwalam nam zweryfikować tej wersji. Na potrzeby naszych rozważań będę opierał się zasadniczo na wersji najstarszej zawartej na kartach tak zwanego Zwodu z Króliska - księgi z lat pięćdziesiątych jedenastego stulecia przechowywanej obecnie w bibliotece naszego Uniwersytetu (BUB Rękopis 213/7).
Kiedy porównujemy bazę bialeńskich źródeł starożytnych z tymi pokroju Powieści dawnej to zasadnicza różnica tkwi w kontekście ich powstania oraz zasięgu zainteresowań autorów. Podczas gdy w pierwszym przypadku częstokroć mamy do czynienia z dziełami "globalnymi", to znaczy odnoszącymi się do wydarzeń dziejących się w różnych częściach Bialenii, a nawet Bialenii i Anatolii, tak kiedy mówimy o drugiej cywilizacji to kroniki i zapiski mają pochodzenie i znaczenie regionalne. Powstawały one na dworach pomniejszych władców i w nielicznych ośrodkach religijnych. Ich autorzy, najczęściej anonimowi, skupiali się na dziejach wybranej części naszej wyspy - w tamtej rzeczywistości wystarczało im to, aby w miarę dokładnie opisać działania i życie mocodawców, których zasięg wpływów był niewielki w porównaniu z przywódcami antycznymi. Z jednej strony jest to zaleta, bo otrzymujemy w miarę szczegółowy wgląd w dzieje lokalne. Z drugiej nie możemy zapominać o konieczności usytuowania pozyskiwanych w ten sposób informacji w szerszym kontekście, co jednak bywa problematyczne, bo dzieje nie wszystkich regionów są równie dobrze udokumentowane źródłowo.
Tak było też z Powieścią dawną. Jej powstanie najczęściej wiąże się z ośrodkiem ze stolicą w Prudowniku (Prudniku), który niemal na sto procent możemy utożsamić z grodziskiem zachowanym na terenie dzisiejszego Prądnika. Było to państewko istniejące przez około sto lat (ok. 760-870) i obejmujące swoim zasięgiem stosunkowo niewielki, podłużny obszar na pograniczu dzisiejszego Polesia i Oceanii, prawdopodobnie rozciągający się mniej więcej od istniejącej już wtedy Puszczy Wolnogradzkiej aż po rejon Rybina. Jego geneza wiąże się z działalnością nieznanego, ale na sto procent zagranicznego pochodzenia kupca-wojownika o imieniu Darył, który zdołał podporządkować sobie te ziemie, początkowo w celu zabezpieczenia własnych interesów handlowych. Zyskując uznanie kilku drobnych "plemion" (ludów) starobialeńskich (głównie Prudowniczan, Wierchzamorzan i Skretyczan) utworzył w miarę skonsolidowane państwo określane mianem księstwa prudnickiego lub ziemi prudnickiej. Darył zdołał skonsolidować swoją władzę umiejętnie lawirując pomiędzy północnym ludem Wilczyńców (Wyłczyny) i istniejącym już wówczas na południu potężnym ośrodkiem na terenie obecnej Nowej Auttery, który w źródłach określany jest mianem Nowego Klume. Książę dokonał szeregu podboju stając się protoplastą dynastii: po jego śmierci w 799 roku władzę przejął jego jedyny syn Rafasz, który panował krótko, bo do 805 roku. Wówczas księciem prudownickim został inicjator powstania Powieści dawnej - młodszy syn Daryła Wikurd. Jego panowanie wiąże się z jednej strony z utratą wpływów w rejonie nadmorskim, ziemie te przeszły pod faktyczną kontrolę Wilczyńców, ale i z przeniesieniem środka ciężkości na wschód i podbojem większej części dzisiejszej Puszczy Wolnogradzkiej. Młody władca zdawał sobie sprawę z konieczności dalszej konsolidacji państwa. Częścią tego procesu było przyjęcie przez niego tytułu samodzierżcy i stworzenie czegoś, co można określić mianem tradycji dynastycznej. Z jego inicjatywy nieznany z imienia autor, określany mianem Anonima Prudownickiego, stworzył Powieść dawną - dzieło opowiadające o dziejach rodu Daryła począwszy od czasów sprzed jego przybycia na Bialenię aż do schyłkowego okresu rządów Wikurda, to jest do lat czterdziestych dwunastego wieku. O losach ośrodka prudnickiego po jego śmierci opowiem później, a tymczasem pozwolę sobie w dalszym ciągu skupić się na samym źródle.
Okres od lat dwudziestych do lat czterdziestych dziewiątego stulecia Anonim opisywał, co nie powinno dziwić, na bieżąco. Pisał wówczas o wydarzeniach, których częstokroć był świadkiem. Prawdę mówiąc ta część jego kroniki, jeśli można tym mianem określić Powieść, jest najbardziej idealistyczna, jeśli nie hagiograficzna, a jednocześnie najmniej wiarygodna. W przypadku nieco starszych dziejów autor, co częstokroć zaznacza, obficie korzystał z opowieści członków dworu Wikurda. Trudno jednak podejrzewać, aby opierał się na ich pamięci w przypadku tworzenia opisów dziejów najstarszych (np. wydarzeń z lat czterdziestych ósmego wieku). Pamięć ludzka jest zawodna, a średnia długość życia ówczesnych ludzi wynosiła około czterdziestu lat. Wielu badaczy, w tym ja, przypuszcza, że Anonim wykorzystywał różnego rodzaju źródła pisane (zapiski, inskrypcje, dokumenty), które nie zachowały się do naszych czasów. Hipotezę tę uważam za wielce prawdopodobną. Szczególnie interesujący jest sposób opisania krótkiego panowania księcia Rafasza, ale temu warto poświęcić osobny odczyt.
W przypadku źródeł narracyjnych bardzo ważne jest zwrócenie uwagi na strategię narracyjną, czyli odpowiedzenie na pytanie: jaki był cel autora? W tym przypadku odpowiedź jest dosyć prosta: w drugim najstarszym rękopisie z tekstem Powieści, w tak zwanej Księdze prądnickiej (BUB Rękopis 881/4), zachował się krótki wstęp, którego z jakiegoś powodu nie umieszczono w Zwodzie z Króliska. Niewątpliwie jednak pochodzi on bezpośrednio od Anonima. Kluczowe są dla nas następujące słowa (przytaczam w tłumaczeniu na współczesny język powszechny):
"Oto jest Powieść dawna najdawniejsza, która mówi Ci dobry czytelniku o czynach i życiu wielkiego pana kniazia Daryła, o tym jak stworzył on i poszerzył ziemię prudownicką i jak rozszerzył i umocnili ją syn jego Rafasz i sławny najbardziej czcigodny pan nasz kniaź i samodzierżca Wikurd Daryłowy Drugi Syn, o którego czynach i wyprawach i łowach również opowiedziane będzie".
Mówiąc w dużym skrócie: Powieść powstała po to, aby opisać rozwój terytorialny państwa prudownickiego oraz w celu budowy wspomnianej tradycji dynastycznej i sławy Wirkunda i jego rodu. Musimy mieć to na uwadze analizując poszczególne jej fragmenty i poddając je krytycznej analizie.
W dalszej części Powieść ma układ rocznikarski: każdej dacie (tu co ciekawe stosowana jest używana także przez nas rachuba łacińska) odpowiada zapiska obejmująca często, o czym niektórzy badacze zdają się naiwnie zapominać, wydarzenia dziejące się na przestrzeni kilku lat. Posłużę się przykładem:
"[769] Przyszedł Daryło na Dziadów Lasowych co na wschodzie żyją i wziął od nich dań i ukorzył sobie kniazia ich Grotosława.
[770] Był postawił Daryło budowlę wielką w grodzie swoim Prudowniku i zebrał tam wojów swoich i mędrców na narady i tak radzą do dziś kniaziom naszym.
[773] Nie chcieli dani płacić Skretyczanie i posłał na nich Daryło Rafasza i ukorzył ich Rafasz Syn Daryłowy dań podwójną nakładając i płacili ją tak przez jedno pokolenie. A w Prudowniku był postawił kniaź Daryło targ nowy miejscu, które się do dziś nazywa Próg Targowy."
Jak widać nie każdej dacie odpowiada zapiska. Lata puste czasem są pomijane, a czasem oznaczane stwierdzeniem "nic się nie działo się". Zapiski mają zresztą różną długość. Niektóre zawierają w sobie dłuższe opowieści będące niewielkimi utworami literackimi wplatanymi w główny tekst. Dzieło kończy Pouczenie dla dzieci, którego autorstwo przypisuje się samemu Wikurdowi.
Niestety do dziś Powieść dawna nie doczekała się wydania w formie edycji krytycznej, co mam nadzieję kiedyś nastąpi. Na szczęście w dzisiejszych czasach możliwe było stworzenie cyfrowej kopii wszystkich najstarszych rękopisów. Na potrzeby moich rozważań będę posługiwał się własnymi odczytami w tłumaczeniu na współczesny język. Będzie bowiem nieocenioną podstawą do wielu naszych dalszych rozważań jako kluczowe źródło do dziejów Polesia sprzed ponad tysiąca lat.
W przypadku Polesia przełom, z punktu widzenia historyka, stanowi wiek ósmy. Do niego bowiem odnoszą się najstarsze zapiski tak zwanej Powieści dawnej, jednego z najstarszych źródeł do badania drugiej cywilizacji bialeńskiej, które opowiadają bezpośrednio o sytuacji w interesującym nas regionie. Na początek warto pokrótce przedstawić ten niezwykły zabytek. Znamy go z czterech odpisów pochodzących z jedenastego i dwunastego stulecia. Podobno jeszcze niecałe dwieście lat temu w Wolnogradzie przechowywano dziewiątowieczny oryginał (albo po prostu jeden z najstarszych odpisów), aczkolwiek brak kopii czy dokładniejszych informacji nie pozwalam nam zweryfikować tej wersji. Na potrzeby naszych rozważań będę opierał się zasadniczo na wersji najstarszej zawartej na kartach tak zwanego Zwodu z Króliska - księgi z lat pięćdziesiątych jedenastego stulecia przechowywanej obecnie w bibliotece naszego Uniwersytetu (BUB Rękopis 213/7).
Kiedy porównujemy bazę bialeńskich źródeł starożytnych z tymi pokroju Powieści dawnej to zasadnicza różnica tkwi w kontekście ich powstania oraz zasięgu zainteresowań autorów. Podczas gdy w pierwszym przypadku częstokroć mamy do czynienia z dziełami "globalnymi", to znaczy odnoszącymi się do wydarzeń dziejących się w różnych częściach Bialenii, a nawet Bialenii i Anatolii, tak kiedy mówimy o drugiej cywilizacji to kroniki i zapiski mają pochodzenie i znaczenie regionalne. Powstawały one na dworach pomniejszych władców i w nielicznych ośrodkach religijnych. Ich autorzy, najczęściej anonimowi, skupiali się na dziejach wybranej części naszej wyspy - w tamtej rzeczywistości wystarczało im to, aby w miarę dokładnie opisać działania i życie mocodawców, których zasięg wpływów był niewielki w porównaniu z przywódcami antycznymi. Z jednej strony jest to zaleta, bo otrzymujemy w miarę szczegółowy wgląd w dzieje lokalne. Z drugiej nie możemy zapominać o konieczności usytuowania pozyskiwanych w ten sposób informacji w szerszym kontekście, co jednak bywa problematyczne, bo dzieje nie wszystkich regionów są równie dobrze udokumentowane źródłowo.
Tak było też z Powieścią dawną. Jej powstanie najczęściej wiąże się z ośrodkiem ze stolicą w Prudowniku (Prudniku), który niemal na sto procent możemy utożsamić z grodziskiem zachowanym na terenie dzisiejszego Prądnika. Było to państewko istniejące przez około sto lat (ok. 760-870) i obejmujące swoim zasięgiem stosunkowo niewielki, podłużny obszar na pograniczu dzisiejszego Polesia i Oceanii, prawdopodobnie rozciągający się mniej więcej od istniejącej już wtedy Puszczy Wolnogradzkiej aż po rejon Rybina. Jego geneza wiąże się z działalnością nieznanego, ale na sto procent zagranicznego pochodzenia kupca-wojownika o imieniu Darył, który zdołał podporządkować sobie te ziemie, początkowo w celu zabezpieczenia własnych interesów handlowych. Zyskując uznanie kilku drobnych "plemion" (ludów) starobialeńskich (głównie Prudowniczan, Wierchzamorzan i Skretyczan) utworzył w miarę skonsolidowane państwo określane mianem księstwa prudnickiego lub ziemi prudnickiej. Darył zdołał skonsolidować swoją władzę umiejętnie lawirując pomiędzy północnym ludem Wilczyńców (Wyłczyny) i istniejącym już wówczas na południu potężnym ośrodkiem na terenie obecnej Nowej Auttery, który w źródłach określany jest mianem Nowego Klume. Książę dokonał szeregu podboju stając się protoplastą dynastii: po jego śmierci w 799 roku władzę przejął jego jedyny syn Rafasz, który panował krótko, bo do 805 roku. Wówczas księciem prudownickim został inicjator powstania Powieści dawnej - młodszy syn Daryła Wikurd. Jego panowanie wiąże się z jednej strony z utratą wpływów w rejonie nadmorskim, ziemie te przeszły pod faktyczną kontrolę Wilczyńców, ale i z przeniesieniem środka ciężkości na wschód i podbojem większej części dzisiejszej Puszczy Wolnogradzkiej. Młody władca zdawał sobie sprawę z konieczności dalszej konsolidacji państwa. Częścią tego procesu było przyjęcie przez niego tytułu samodzierżcy i stworzenie czegoś, co można określić mianem tradycji dynastycznej. Z jego inicjatywy nieznany z imienia autor, określany mianem Anonima Prudownickiego, stworzył Powieść dawną - dzieło opowiadające o dziejach rodu Daryła począwszy od czasów sprzed jego przybycia na Bialenię aż do schyłkowego okresu rządów Wikurda, to jest do lat czterdziestych dwunastego wieku. O losach ośrodka prudnickiego po jego śmierci opowiem później, a tymczasem pozwolę sobie w dalszym ciągu skupić się na samym źródle.
Okres od lat dwudziestych do lat czterdziestych dziewiątego stulecia Anonim opisywał, co nie powinno dziwić, na bieżąco. Pisał wówczas o wydarzeniach, których częstokroć był świadkiem. Prawdę mówiąc ta część jego kroniki, jeśli można tym mianem określić Powieść, jest najbardziej idealistyczna, jeśli nie hagiograficzna, a jednocześnie najmniej wiarygodna. W przypadku nieco starszych dziejów autor, co częstokroć zaznacza, obficie korzystał z opowieści członków dworu Wikurda. Trudno jednak podejrzewać, aby opierał się na ich pamięci w przypadku tworzenia opisów dziejów najstarszych (np. wydarzeń z lat czterdziestych ósmego wieku). Pamięć ludzka jest zawodna, a średnia długość życia ówczesnych ludzi wynosiła około czterdziestu lat. Wielu badaczy, w tym ja, przypuszcza, że Anonim wykorzystywał różnego rodzaju źródła pisane (zapiski, inskrypcje, dokumenty), które nie zachowały się do naszych czasów. Hipotezę tę uważam za wielce prawdopodobną. Szczególnie interesujący jest sposób opisania krótkiego panowania księcia Rafasza, ale temu warto poświęcić osobny odczyt.
W przypadku źródeł narracyjnych bardzo ważne jest zwrócenie uwagi na strategię narracyjną, czyli odpowiedzenie na pytanie: jaki był cel autora? W tym przypadku odpowiedź jest dosyć prosta: w drugim najstarszym rękopisie z tekstem Powieści, w tak zwanej Księdze prądnickiej (BUB Rękopis 881/4), zachował się krótki wstęp, którego z jakiegoś powodu nie umieszczono w Zwodzie z Króliska. Niewątpliwie jednak pochodzi on bezpośrednio od Anonima. Kluczowe są dla nas następujące słowa (przytaczam w tłumaczeniu na współczesny język powszechny):
"Oto jest Powieść dawna najdawniejsza, która mówi Ci dobry czytelniku o czynach i życiu wielkiego pana kniazia Daryła, o tym jak stworzył on i poszerzył ziemię prudownicką i jak rozszerzył i umocnili ją syn jego Rafasz i sławny najbardziej czcigodny pan nasz kniaź i samodzierżca Wikurd Daryłowy Drugi Syn, o którego czynach i wyprawach i łowach również opowiedziane będzie".
Mówiąc w dużym skrócie: Powieść powstała po to, aby opisać rozwój terytorialny państwa prudownickiego oraz w celu budowy wspomnianej tradycji dynastycznej i sławy Wirkunda i jego rodu. Musimy mieć to na uwadze analizując poszczególne jej fragmenty i poddając je krytycznej analizie.
W dalszej części Powieść ma układ rocznikarski: każdej dacie (tu co ciekawe stosowana jest używana także przez nas rachuba łacińska) odpowiada zapiska obejmująca często, o czym niektórzy badacze zdają się naiwnie zapominać, wydarzenia dziejące się na przestrzeni kilku lat. Posłużę się przykładem:
"[769] Przyszedł Daryło na Dziadów Lasowych co na wschodzie żyją i wziął od nich dań i ukorzył sobie kniazia ich Grotosława.
[770] Był postawił Daryło budowlę wielką w grodzie swoim Prudowniku i zebrał tam wojów swoich i mędrców na narady i tak radzą do dziś kniaziom naszym.
[773] Nie chcieli dani płacić Skretyczanie i posłał na nich Daryło Rafasza i ukorzył ich Rafasz Syn Daryłowy dań podwójną nakładając i płacili ją tak przez jedno pokolenie. A w Prudowniku był postawił kniaź Daryło targ nowy miejscu, które się do dziś nazywa Próg Targowy."
Jak widać nie każdej dacie odpowiada zapiska. Lata puste czasem są pomijane, a czasem oznaczane stwierdzeniem "nic się nie działo się". Zapiski mają zresztą różną długość. Niektóre zawierają w sobie dłuższe opowieści będące niewielkimi utworami literackimi wplatanymi w główny tekst. Dzieło kończy Pouczenie dla dzieci, którego autorstwo przypisuje się samemu Wikurdowi.
Niestety do dziś Powieść dawna nie doczekała się wydania w formie edycji krytycznej, co mam nadzieję kiedyś nastąpi. Na szczęście w dzisiejszych czasach możliwe było stworzenie cyfrowej kopii wszystkich najstarszych rękopisów. Na potrzeby moich rozważań będę posługiwał się własnymi odczytami w tłumaczeniu na współczesny język. Będzie bowiem nieocenioną podstawą do wielu naszych dalszych rozważań jako kluczowe źródło do dziejów Polesia sprzed ponad tysiąca lat.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

