04-04-2019 13:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-04-2019 13:04 przez Jan Kaniewski.)
Witam Was Wszystkich,
W tym momencie po nie ukrywam, że namowach Andrzeja Swarzewskiego, decyduję się powrócić do Republiki Bialeńskiej. Nie jest to powrót długotrwały, a tymczasowy przy czym nie jestem w stanie określić jak długi to będzie okres mojej obecności.
Chcę pomóc w odbudowie Bialenii, kraju, mikronacji z która jestem emocjonalnie najbardziej związany. Przyznaję, że nie śledziłem nazbyt namiętnie tego, co działo się w ostatnim czasie, wiem tyle, że Bialenia weszła pod opiekę Księstwa Sarmacji, a niedawno temu wyszła spod jej kurateli. Nie chce tu oskarżać Sarmatów, obrażać kogoś lub na kogoś, gdyż przynajmniej w deklaracjach Księstwo pozwalało nam zachowywać daleko posuniętą autonomię i korzystać uprzejmie ze swojej infrastruktury, co też należy zaznaczyć i uznać za gest dobrej woli.
Teraz jednak, przynajmniej z tego co mi wiadomo, cześć obywateli Bialeńskich decyduje się pójście własną drogą wobec prób przekształcenia Bialenii w jedną z kilku sarmackich prowincji. Ja chcę "od swojej strony" móc pomóc temu krajowi z którym było mi tyle przejść razem. Chciałbym zaangażować się na konkretnym odcinku odbudowy Bialenii, reaktywować, czy na nowo powołać Instytut Pracy w miejsce Urzędu Pracy. Ktoś może uznać, a czepialstwo, podmianka nazwy, ale to nie tylko o to idzie. Będzie to instytucja bardziej aktywna od poprzedniej i ma lepiej pomóc określać stan rozwoju naszej mikronacji. Tak więc wraz ze zmianą nazwy pójdzie reorganizacja tejże instytucji. Pragnę przy tym uspokoić wszystkich tych, którzy boją się betonizmu, który kiedyś tu panował. Nie będzie to instytucja skostniała, a w pełni elastyczna, co będzie wymagane od osoby stojącej na jej czele, czyli inspektora.
W tym momencie po nie ukrywam, że namowach Andrzeja Swarzewskiego, decyduję się powrócić do Republiki Bialeńskiej. Nie jest to powrót długotrwały, a tymczasowy przy czym nie jestem w stanie określić jak długi to będzie okres mojej obecności.
Chcę pomóc w odbudowie Bialenii, kraju, mikronacji z która jestem emocjonalnie najbardziej związany. Przyznaję, że nie śledziłem nazbyt namiętnie tego, co działo się w ostatnim czasie, wiem tyle, że Bialenia weszła pod opiekę Księstwa Sarmacji, a niedawno temu wyszła spod jej kurateli. Nie chce tu oskarżać Sarmatów, obrażać kogoś lub na kogoś, gdyż przynajmniej w deklaracjach Księstwo pozwalało nam zachowywać daleko posuniętą autonomię i korzystać uprzejmie ze swojej infrastruktury, co też należy zaznaczyć i uznać za gest dobrej woli.
Teraz jednak, przynajmniej z tego co mi wiadomo, cześć obywateli Bialeńskich decyduje się pójście własną drogą wobec prób przekształcenia Bialenii w jedną z kilku sarmackich prowincji. Ja chcę "od swojej strony" móc pomóc temu krajowi z którym było mi tyle przejść razem. Chciałbym zaangażować się na konkretnym odcinku odbudowy Bialenii, reaktywować, czy na nowo powołać Instytut Pracy w miejsce Urzędu Pracy. Ktoś może uznać, a czepialstwo, podmianka nazwy, ale to nie tylko o to idzie. Będzie to instytucja bardziej aktywna od poprzedniej i ma lepiej pomóc określać stan rozwoju naszej mikronacji. Tak więc wraz ze zmianą nazwy pójdzie reorganizacja tejże instytucji. Pragnę przy tym uspokoić wszystkich tych, którzy boją się betonizmu, który kiedyś tu panował. Nie będzie to instytucja skostniała, a w pełni elastyczna, co będzie wymagane od osoby stojącej na jej czele, czyli inspektora.

