20-11-2020 20:18
Ja w ogóle podchodzę sceptycznie do idei mikronacyjnych ziem, to w zasadzie jedynie narracja. Spór toczy się zazwyczaj przede wszystkim o prawa do nazwy, do dziedzictwa i o bycie powszechnie uznanym za depozytariusza tych praw. Bo przecież my (tzn. Brodria, bo też tam działam) możemy uznać dane ziemie za swoje i operować nimi w swojej narracji i Suderlandowi w niczym to nie przeszkadza, bo mogą robić wówczas to samo, ignorując nasze roszczenia (oczywiście to działa również w drugą stronę).
A co do samej Brodrii, rzecz w tym, że nie mamy tylu osób, a większość z nich i tak nie ma ochoty na podział, tylko na odbudowanie dawnego dziedzictwa i danie mu przyszłości... Ja osobiście podziału nie chcę i siebie w podzielonej Brodrii nie widzę. Choć jest to już scenariusz sprawdzony w dawnych dziejach, trzeba przyznać, że Brodria jednak nie była wówczas (mówiąc delikatnie i trochę żartem) potęgą
A co do samej Brodrii, rzecz w tym, że nie mamy tylu osób, a większość z nich i tak nie ma ochoty na podział, tylko na odbudowanie dawnego dziedzictwa i danie mu przyszłości... Ja osobiście podziału nie chcę i siebie w podzielonej Brodrii nie widzę. Choć jest to już scenariusz sprawdzony w dawnych dziejach, trzeba przyznać, że Brodria jednak nie była wówczas (mówiąc delikatnie i trochę żartem) potęgą


![[Obrazek: herb-uwschodniony-miniatura.png]](https://i.postimg.cc/HnqLccfR/herb-uwschodniony-miniatura.png)