23-11-2020 11:22
Zapiski trapera 23.11.2020r.
Rozpakowaliśmy się a następnie przykładnie rozpoczęliśmy pochód. Nasza kolumna rozciąga się na wiele kilometrów. Docierają do mnie pogłoski o szarpiących tyły drapieżnikach. Przemierzanie nieznanych krain rodzi wśród traperów wiele wątpliwości. Chcąc zapanować nad sytuacją postanowiłem działać. W formie broszury ułożyłem program, w którym zawarłem rady jak postępować gdy dzieje się źle. Moja koncepcja zakłada pierwszeństwo logiki. Nic na oślep, nic bez planu a plan jest taki, żeby nie dawać dupy. Nigdy! Niezależnie od okoliczności, nawet gdy siła złego na jednego to należy się trzymać a nie być podtrzymywanym. Ot i wyjaśnione.
Rozpakowaliśmy się a następnie przykładnie rozpoczęliśmy pochód. Nasza kolumna rozciąga się na wiele kilometrów. Docierają do mnie pogłoski o szarpiących tyły drapieżnikach. Przemierzanie nieznanych krain rodzi wśród traperów wiele wątpliwości. Chcąc zapanować nad sytuacją postanowiłem działać. W formie broszury ułożyłem program, w którym zawarłem rady jak postępować gdy dzieje się źle. Moja koncepcja zakłada pierwszeństwo logiki. Nic na oślep, nic bez planu a plan jest taki, żeby nie dawać dupy. Nigdy! Niezależnie od okoliczności, nawet gdy siła złego na jednego to należy się trzymać a nie być podtrzymywanym. Ot i wyjaśnione.

