• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pomorze
#2
Frassati

miejsce, w którym zwykli Bialeńczycy odzyskują godność

Położona nad Zatoką Busztynową urocza miejscowość Frassati to dawna posiadłość Alberta de Medici, stolica należącego do niego kiedyś lenna Haller. Przez lata stanowiła prywatny kurort bialeńskiej linii skarlandzkiej dynastii królewskiej. Po tym, jak Książę Prezydent de Medici zmienił miejsce zamieszkania wygasła dzierżonia, a tutejszą infrastrukturę turystyczną przejęła Rzesza Bialeńska tworząc tu ośrodek wypoczynkowy dla potrzebujących. Rodziny, które do tej pory nie mogły pozwolić sobie na wyjazd nad bialeńskie morze teraz, dzięki darmowemu wypoczynkowi i samorządowym bonom, po raz pierwszy cieszą się latem i odzyskują godność.

[Obrazek: 85_27_11_20_11_34_00.jpeg]

Niestety nie każdemu pasuje taki obrót sprawy. W czasie ostatnich wakacji w prasie brukowej co rusz słychać było narzekania neoliberalnych celebrytów i członków rodzin oligarchów. Na przykład aktorka Leokadia Medycejska, która dawniej spędzała tu niemal każdy wolny weekend w dobrach swojego dalekiego wujka, tak skomentowała wrażenia z pierwszej po dłuższej przerwie wizyty we Frassati:

Na dawnej prywatnej plaży wujka Alberta jest totalny armagedon - zjechali wszyscy państwo Kiepscy z rodzinami i przyjaciółmi, jedzenie jest drogie i przeważnie niedobre - ryby smażone na oleju niepierwszej świeżości, królują gofry i fryty. Wszędzie gra muzyka, w każdej knajpie faceci w gastronomicznej ciąży opędzają się od swoich dzieci i umęczonych żon. Wiadomo, dobry browar to podstawa!

W podobnym tonie, choć z pewną dozą optymizmu, pisała niedawno księżniczka Kayszu Madonna Faradobusówna-Burbon:

W przebłyskach łaskawego słońca wieczorna joga na tarasie, spacer brzegiem morza, rower wzdłuż Zatoki, zachód słońca we Frassati, zapach sosen wynagradzają wszystko! Szukam miejsc bez ludzi, z dala od tych, którzy niszczą ten rajski kawałek Bialenii, bez samochodów, co jest prawie niemożliwe. Jak wiemy szczęście i spokój są zawsze w głowie a wakacje nad naszym morzem doskonałym wyzwaniem by taki stan osiągnąć. Dobrego odpoczywania życzę bez chamstwa i hałasu.

Wypowiedzi te skomentował niedawno rzecznik Administracji Lwa Wolnogradu Jacek Placek:

Dziękujemy za to, że mogliśmy usłyszeć poirytowane głosy różnego rodzaju gwiazdek, celebrytek, znanych z tego, że są znane, które marudziły, wydziwiały, że teraz trudno nad bialeńskie morze pojechać. Bo one nie mogą się topless opalać. Bo najechało się wąsatych Januszów, te Grażyny, z tymi dzieciakami, które dzięki rządom Bialeńskiej Partii Demokratycznej mogły zobaczyć po raz pierwszy morze. No i chodzą po tych plażach i je irytują. Za to wam państwo dziękuję, bez waszych głosów byśmy nie mogli tych dzieci tam wysłać, nie byłoby ośrodka we Frassati. Chciałbym, żebyście państwo o tym wiedzieli, to nie kto inny, jak Ametyst Faradobus wymyślił program "wakacje i gofry dla każdego".
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]


Wiadomości w tym wątku
Pomorze - przez Ametyst Faradobus - 19-11-2020 11:08
RE: Pomorze - przez Ametyst Faradobus - 27-11-2020 11:38



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości