Janek Sapieha napisał(a):Przez pewien czas zastanawiałem się czy nie zmienić szyldu i jechać dalej, lecz z drugiej strony byłaby to nielojalność dla tych wszystkich, którzy dołożyli starań aby Boerland istniał nie z samej nazwy tylko lecz jako trzeci region RB. Niemniej nie będę się wypowiadać za innych lecz jedynie w swoim imieniu powiem Boerland istniał, istnieje i będzie istnieć jedynie po spełnieniu opisanych warunków.Pisałem o tym już wielokrotnie... powołanie trzeciego regionu wymaga zmiany Konstytucji Republiki Bialeńskiej, a więc Ametyst ma całkowitą rację - Sejm rzeszy nie jest w tej materii władny w żaden sposób. Rzesza może tylko i wyłącznie utworzyć Boerland jako element na prawach wolnego miasta, innej i prawnej możliwości po prostu nie ma.
Janku musisz więc skierować swoje działania na przekonanie do tej idei ogółu Obywateli RB, tak aby w Zgromadzeniu Narodowym uzyskać większość konstytucyjną i doprowadzić do zmiany ustawy zasadniczej. I tutaj mamy trochę "kwadraturę koła"... aby uzyskać aprobatę dla utworzenia trzeciego regionu to chyba powinieneś wykazać, że ma to sens, że wzbudzi to zainteresowanie, że ludzie będa chcieli działać w Boerlandzie. A trudno to będzie zrobić, bo nawet tacy, którzy uważają, że to interesująca inicjatywa i rozważają możliwość działania... wiem to po sobie - po prostu czekają aż to jakoś uregulujesz. Nie chcesz działać w ramach Rzeszy, choć byłby to dobry początek i możliwość wykazania, że jest to pomysł warty z czasem awansu do rangi trzeciego regionu. No to obawiam się, że trudno będzie zdobyć akceptację dla zmiany Konstytucji, w celu utworzenia trzeciego regionu, po złych doświadczeniach z DB... regionu administracyjnego, ale całkowicie biernego i w zasadzie martwego. Nikt tam nie działa...
To jak chcesz wykazać, że warto tworzyć trzeci region? Po złym doświadczeniu z DB, raczej trudno uwierzyć w sam pomysł. Naprawdę nie lepiej wykazać to w praktyce? Jak Boerland okaże się sukcesem to pierwszy będę optował za uczynienie go regionem... a jak się nie uda... no cóż to nie ma sprawy, przejdziemy nad tym do porządku dziennego, nie obarczeni niepotrzebnymi zmianami najwyższych aktach prawnych RB.
