02-12-2020 21:15
Aleksandra Dostojewska-Swarzewska napisał(a):Nigdy nie zrozumiem jaką można mieć radość z picia śmierdzących i palących wysokoprocentowych trunków. Przecież to zwyczajnie jest nie dobre.I nigdy nie zrozumiesz, tak jak ja np. "nie rozumiem" piwoszy (piwo to napój, który niezbyt lubię)... bo smak (nie tylko do trunków) to kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje (gust nie podlega dyskusji)... i to nie dlatego, że jest takie powiedzenie, ale po prostu dlatego, że nie ma to kompletnie sensu. Nikt nikogo nie przekona, bo poczucie smaku (do trunków czy jadła) każdy ma własne. Nie lepsze i nie gorsze od innych - po prostu inne. Jeden lubi białą wódkę, inny kolorową czy smakową, jeszcze inny whisky czy bourbona (a i tutaj mamy szeroki wachlarz smaków), kto inny wina (wytrawne, słodkie i różne stany pośrednie), a jeszcze inny piwa (takie czy inne). Jeden, drugiego nie przekona... smak to smak, a zapach? Też w przypadku napitków i kulinariów rzecz całkowicie indywidualna. Jednemu "śmierdzi" to, a innemu tamto i też zgody nigdy nie będzie.
