Aleksandra Dostojewska-Swarzewska napisał(a):Jezu... Piwo na popitkę do wódki? Haha Ja bym nie dała rady.To jest jedyna popitka, którą toleruję... nie trawię tych wszystkich "coli" (itp.), jakiś pseudo naturalnych soków z terminem ważności dłuższym niż gwarancja na wiele urządzeń mechanicznych itd. Ale generalnie nie lubię zapijać czy "rozwadniać" czymkolwiek dobrych (w moim odczuciu) alkoholi, to tylko wtedy gdy z przyczyn towarzyskich trzeba pic to co gospodarz (o gustach sie nie dyskutuje), a co mi nie do końca podchodzi.
Osobiście nawet nie przepadam za whisky na lodzie... bo lód rozwadnia. W warunkach domowych stosuje np. mrożone truskawki - schładza trunek, ale nie rozwadnia, a na koniec szklaneczki taka nasączona truskawka to jest całkiem "wkustna".
' napisał(a):Piwo kokosowe to porażka... W ogóle wszystkie piwa smakowe to porażka - tego się nie da pić.W armii (tej porządnej... jeszcze przed czasami gdy zrobili z żołnierzy jakieś "biórwy") widać nie służyłeś... wszystko da się pić - oczywiście prócz płynnego asfaltu...
