03-12-2020 23:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2020 23:08 przez Aleksandra I. Dostojewska von Vincis.)
Szanowni Państwo,
Nie chcę się angażować w spory polityczne, ani wchodzić z kimkolwiek w konflikt, o czym już dzisiaj pisałam, ale padające tu słowa są w moim odczuciu wysoce niesprawiedliwe względem Andrzeja. O ile kolejnych bezpodstawnych i nienawistnych wpisów Iwana (i ich treści) można się spodziewać, o tyle słowa pana Karola Medycejskiego są skandaliczne. Andrzej Swarzewski jest jednym z największych Synów (jeśli nie największym) tej ziemi. Wobec słów, których tak bezrefleksyjnie używa część tutaj obecnych, nie można przejść obojętnie. Czytając je, zrozumiałam, jak wielkie rozgoryczenie i żal musi dzisiaj czuć Andrzej, gdy obywatele Państwa, które on założył wylewają na niego ściek wierutnych kłamstw i pomówień. Jestem w olbrzymim szoku, nie wyobrażałam sobie, że skala niczym nie podpartej nienawiści do tego Człowieka przybrała dzisiaj w Republice aż takie rozmiary. Jak tak można?
Nie chcę się angażować w spory polityczne, ani wchodzić z kimkolwiek w konflikt, o czym już dzisiaj pisałam, ale padające tu słowa są w moim odczuciu wysoce niesprawiedliwe względem Andrzeja. O ile kolejnych bezpodstawnych i nienawistnych wpisów Iwana (i ich treści) można się spodziewać, o tyle słowa pana Karola Medycejskiego są skandaliczne. Andrzej Swarzewski jest jednym z największych Synów (jeśli nie największym) tej ziemi. Wobec słów, których tak bezrefleksyjnie używa część tutaj obecnych, nie można przejść obojętnie. Czytając je, zrozumiałam, jak wielkie rozgoryczenie i żal musi dzisiaj czuć Andrzej, gdy obywatele Państwa, które on założył wylewają na niego ściek wierutnych kłamstw i pomówień. Jestem w olbrzymim szoku, nie wyobrażałam sobie, że skala niczym nie podpartej nienawiści do tego Człowieka przybrała dzisiaj w Republice aż takie rozmiary. Jak tak można?

