04-12-2020 00:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2020 00:14 przez Karol Medycejski.)
Ależ ja do Swazia nic nie mam - nawet szacunku. A tak bardziej serio - wszyscy wiecie, że kiedyś bardzo dobrze się dogadywaliśmy i tworzyliśmy kilka inicjatyw. No ale to już przeszłość. Dziś Swarzewski uważa mnie za trolla, którym może i jestem, ale niech sam też przejrzy w końcu na oczy i zobaczy, że pod karykaturalną maską zgorzkniałego dziada-"profesora" (wypisującego zazwyczaj strasznie puste frazesy) kryje się tak naprawdę urażony dzieciak, który, choć nie chcecie tego przyznać wprost, łazi po różnych forach i wypisuje na was kalumnie. A właściwie na większość z was: Akrypę, Aliję, Ronona, Ametysta. Wszyscy to zresztą widzieliście.
Natomiast ja cały czas powtarzam, że nikt tu nikomu drzwi nie zatrzaskuje, jak ktoś chce wrócić, niech sobie wraca i wcale nie musi tego robić z podkulonym ogonem. Ja też się nie obrażam i nie wykluczam normalnej rozmowy i współpracy ze Swarzewskim.
Zresztą, parę miesięcy temu próbowałem z nim normalnie porozmawiać na winkulijskim discordzie i prawie doszliśmy do porozumienia. No ale zaraz potem i tak okazało się, że jesteśmy wszyscy bolszewicy i trolle. Nie mogę zrozumieć właściwie tylko jednej rzeczy (bo to, że ktoś jest niestabilny lub ma wybujałe ego to nic nowego) - krótko przed strzeleniem focha (wygraną Akrypy) Swarzewski narzekał na brak opozycji, nudę, beton itp. a gdy nagle takowa opozycja się pojawiła i miała inną wizję, to nastąpiła obraza majestatu.
Może zaszczycisz nas Andrzeju swoją wspaniałą obecnością i wytłumaczysz to bolszewickim trollom z Bialenii?
Natomiast ja cały czas powtarzam, że nikt tu nikomu drzwi nie zatrzaskuje, jak ktoś chce wrócić, niech sobie wraca i wcale nie musi tego robić z podkulonym ogonem. Ja też się nie obrażam i nie wykluczam normalnej rozmowy i współpracy ze Swarzewskim.
Zresztą, parę miesięcy temu próbowałem z nim normalnie porozmawiać na winkulijskim discordzie i prawie doszliśmy do porozumienia. No ale zaraz potem i tak okazało się, że jesteśmy wszyscy bolszewicy i trolle. Nie mogę zrozumieć właściwie tylko jednej rzeczy (bo to, że ktoś jest niestabilny lub ma wybujałe ego to nic nowego) - krótko przed strzeleniem focha (wygraną Akrypy) Swarzewski narzekał na brak opozycji, nudę, beton itp. a gdy nagle takowa opozycja się pojawiła i miała inną wizję, to nastąpiła obraza majestatu.
Może zaszczycisz nas Andrzeju swoją wspaniałą obecnością i wytłumaczysz to bolszewickim trollom z Bialenii?

