Dokładnie jak napisał Ametyst. W mikroświecie gramy pewną rolę i "sterujemy" całkowicie fikcyjnymi postaciami... no chyba, że ktoś się zaczął ze swoją mirinacyjną postacią utożsamiać realowo, no ale wtedy to już do specjalisty polecam. 

' napisał(a):Przy okazji złożyłem chyba ekumeniczną wizytę, ale przed Patriarchą powiem, że niczego nie pamiętam.Ale o co chodzi? Nas tu nie ma...
