15-12-2020 14:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2020 14:57 przez Joanna Izabela.)
Joanna Izabela na pobyt w Nowej Auterrze ubrała się w prezent mikołajkowy, którym było futerko z auterrskiego domu mody
Po drodze widziała wiele osób, które w ten lub inny sposób próbowały naśladować zaprezentowane najnowsze kreacje. Język mimo iż teutoński, wydawał się inny, paru słów w ogóle nie mogła zrozumieć - zapewne przez naleciałości bialeńskie. Przy pobycie w restauracji spojrzała na menu, nazwy potraw były jej znajome jednak gdy ich skosztowała smak był nieznany. Prawdopodobnie przez przyprawy, nie sądziła że w Bialenii są one tak szeroko dostępne jak w jej domu. Może warto byłoby nawiązać współprace handlową? Zastanawiając się nad tym jadła kolejne to podsuwane jej dania.

